sobota, 10 listopada 2018

Quebec

Quebec to miasto położone we wschodniej Kanadzie, około 250 km na północny-wschód od Montrealu, w estuarium rzeki Św. Wawrzyńca. Założone 3 lipca 1608 roku przez Samuela de Champlaina, francuskiego podróżnika, odkrywcę i kolonizatora Kanady, jest jednym z najstarszych miast Ameryki Północnej. Starówka otoczona warownymi murami, wpisana jest na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, jako jedyny tego rodzaju obiekt w Ameryce Północnej.

Zabudowa Quebec jest typowo europejska. Zwłaszcza najstarsza jego część, pełna wąskich uliczek z kafejkami i restauracjami, przypomina nastrojem francuskie miasta. Wszechobecny jest język francuski, w nazwach ulic, placów, restauracjach, muzeach i sklepach, gdyż dla większości mieszkańców jest to język ojczysty.


Centrum Quebec - w tle Château Frontenac, luksusowy hotel i jedna z głównych atrakcji miasta



Vieux-Québec


Port












Widok na rzekę Św. Wawrzyńca oraz na Góry Laurentyńskie


Deptak Terrasse Dufferin





Wodospad Montmorency, mierzący 84 m wysokości i 46 m szerokości, jest największym wodospadem prowincji Quebec. Położonym jest w końcowym odcinku rzeki Montmorency, która spadając z urwiska, uchodzi do rzeki Św. Wawrzyńca. Od podnóża do krawędzi wodospadu prowadzą schody pozwalające zwiedzającym na obejrzenie kaskady z kilku różnych poziomów. Nad sama krawędzią przewieszony jest most łączący przeciwległe  brzegi rzeki.













 Janusz Niedźwiedź też tam był i... pifko z Misiem pił :D!!!

A czemuż ja o tym piszę??? 
Jak zapewne się domyślacie, Quebec to kolejne miejsce, w które wyfrunął mój Małżonek (zwany też Misiem), w związku ze swoją fascynującą karierą zawodową :D!!! 


Relacje z poprzednich Misia wojaży: 
Svalbard 
Argentyna
Workuta
Maroko
Uzbekistan
Chiny
Kapsztad
Gotlandia


Źródełka - klik, klik, klik

poniedziałek, 5 listopada 2018

Łoś kanadyjski w Ojcowskim Parku Narodowym

Tytułowy Łoś, jest niejako... zapowiedzią posta następnego. Rogaty przybysz z dalekiej Kanady, ledwo przyleciał, koniecznie chciał zobaczyć jakiś ładny polski zakątek. Zabraliśmy go zatem na wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego :)!!! Zdjęcia są mocno przeterminowane, z połowy września. Tak sobie myślę, że teraz, gdy złota polska jesień rozpanoszyła się na dobre, te liściaste lasy porastające skałki jurajskie muszą wyglądać bajecznie!!! Hmmm... Łosiu??? A co byś powiedział, jakbyśmy jeszcze raz pojechali do Ojcowa ;)???


Filifionka i Łoś 
 
 Brama Krakowska


Koziczki








Stylizacja pod Łosia:
Sukienka - sh
Trampy - bazar 
Rajty - stragan
Łoś - prezent z Kanady



Z Łosiem przyjechały też dwa Niedźwiedzie :D







Zamek w Ojcowie