sobota, 19 listopada 2016

Na krańcu Afryki

Kapsztad to drugie co do wielkości miasto Republiki Południowej Afryki. Położone nad Zatoką Stołową, u podnóża majestatycznej Góry Stołowej,  jest jedną z piękniej umiejscowionych metropolii na świecie. Misiek mój przekonał się o tym naocznie podczas tegorocznego Międzynarodowego Kongresu Geologicznego :). Kongres kongresem, jednak przebywając w tak niezwykłym (i odległym od naszego kraju) miejscu, grzechem by było nie zobaczyć jego najciekawszych atrakcji...

Widok na Kapsztad z plaży Bloubergstrand Beach




Widok na pasmo Dwunastu Apostołów

Czasami chciałabym być tym misiem :)

Lion's Head (669 m n.p.m.) widziany z plaży Camps Bay

Plaża Camps Bay, a w tle pasmo Dwunastu Apostołów

Góra Stołowa (1084 m n.p.m.)

Góra Stołowa (1084 m n.p.m.) to najbardziej znana atrakcja turystyczna Kapsztadu. Ze względu na unikalność przyrody jej obszar objęty jest ochroną ścisłą i stanowi Narodowy Park Góry Stołowej. Na jej szczyt wiedzie około 500 dróg, można na nią również wjechać kolejką linową...


Widoki z Góry Stołowej









Góralek przylądkowy

Lion's Head (669 m n.p.m.) - szczyt wyglądem swym przypomina przyczajonego lwa. Wejście nań nie jest łatwe, jednakże przepiękne widoki jakie roztaczają się z góry, rekompensują trudy wspinaczki...


Na szczycie Lion's Head

Dwunastu Apostołów

Panorama Kapsztadu





Constantiaberg - położony na południe od Kapsztadu masyw górski. W jego obrębie znajduje się góra z jaskinią, wyglądem swym przypominająca słonia...
 


Elephants Eye Cave w masywie Constantiaberg 


Constantia to jedno z najstarszych przedmieść Kapsztadu, słynące z produkcji wysokiej klasy win...

Winnica Groot Constantia w Constantia Nek

Degustacja wina w winnicy Eagles'Nest Farm Wine Constantia

Ogród Botaniczny Kirstenbosch - to jeden z największych ogrodów botanicznych na świecie.  Został założony w 1913 roku w celu promowania i ochrony niezwykle bogatej i zróżnicowanej flory południowej Afryki. Leży w sercu regionu florystycznego Cape Floral, który w 2004 roku został uznany za obiekt światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to pierwszy ogród botaniczny na świecie, uwzględniony na liście światowego dziedzictwa UNESCO...


"Na lewo skrzypi skrzyp..." 








W ogrodzie często organizowane są wystawy rzeźb kamiennych z Zimbabwe...





Two Oceans Aquarium - Oceanarium Dwóch Oceanów...



Pingwiny buszujące w kelpowym lesie tworzonym przez brunatnice Ecklonia maxima

Przylądek Dobrej Nadziei to najdalej na południe wysunięty punkt Półwyspu Przylądkowego, zakończony skalistym cyplem Cape Point. Mylnie uznawany za najbardziej wysunięty na południe punkt kontynentu afrykańskiego, którym w rzeczywistości jest, oddalony o 160 km na południowy wschód, Przylądek Igielny...

Widok na zatokę Hout z Chapmans Peak 






Cape Point 

Przylądek Dobrej Nadziei 

I na koniec jeszcze trochę afrykańskiej fauny :)...




Pingwiny afrykańskie na Boulders Beach




Relacje z poprzednich Misiowych wojaży:
Svalbard
Argentyna
Workuta
Maroko
Uzbekistan
Chiny

24 komentarze:

  1. I że Ty musiałaś to przegapić... biedna.
    Oceanarium zapiera dech, zawsze przyciągały mnie głębinowe środowiska.
    Górki nie takie wysokie, z przyjemnością stwierdzam to po tych wszystkich alpejskich wojażach. Ale jak z temperaturą na tym gorącym kontynencie? Zawsze gdy sobie marzę, że chciałabym pozwiedzać te kraje, przytomnieję mówiąc sobie, że w upale nie dałabym rady nosa wyściubić na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, Misiek był w Kapsztadzie na przełomie sierpnia i września. Tam o tej porze roku są temperatury, które na pewno by Ci się spodobały. Przyjemne 20 parę stopni, choć bywa czasem deszczowo.

      Zazdroszczę mu bardzo tych wyjazdów, ale cóż zrobić?! Będą inne, też fajne, w których wezmę udział.
      P.S. Haha... następny kongres ponoć w Paryżu, więc szansa, że z Miśkiem pojadę jest spora ;).

      Usuń
    2. 15-20 stp. to moja ulubiona temperatura na wędrowanie!

      Paryż? To jak porównać Tatry do Warszawy -_-

      Ale najważniejsze, że wreszcie będziesz mogła ruszyć się w jakieś nowe miejsce :)

      Usuń
  2. Cudowne miejsce. Co za szczęściarz, że mu się fartnęło :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite miejsca. Z pewnością warte odwiedzenia. Nigdy nie byłam w Afryce i póki co wydaje mi się odległa, kiedyś może tam dotrę. Wspaniale, że przy okazji Kongresu Twój Mąż mógł odwiedzić tak niesamowite miejsce. Pozdrawiam serdecznie :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wierzę, że ten świat istnieje naprawdę :D
    Rewelacyjna wyprawa, relacja, zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cudowne zdjęcia <3 nie mogę się napatrzeć

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne widoki :) i przepiękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, wow, wow...fantastyczna przygoda i te fotki. Cudowna roślinność, ech...jakby chciało by się tam chcieć choć na chwilkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W Afryce bylam tylko raz, ale tak daleko to jeszcze nie. Piękna wyprawa, cudowne foty,miło poczytać o takim miejscu na świecie, przynajmniej oko się nacieszy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Spektakularne widoki!!! Kiedyś muszę tam pojechać :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie nigdy nie będę miała okazji tam być więc tym bardziej zachwycam się widokami:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow - co za fantastyczna relacja zdjęciowa. Piękne miejsca i z pewnością niezapomniana przygoda dla Twojego męża :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładne zdjęcia! ;) pogratulować mężowi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę mężowi, a Tobie współczuję strasznie, że nie mogłaś z nim jechać :( ale nie sądziłam, że Kapsztad jest aż tak pięknym miastem! Genialne zdjęcia! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. patrząc na widok z lwiej głowy zakręciło mi się w głowie, okulary super. Ten duży kot na pomniku też wrażenie robi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jejku jak pięknie, zazdroszczę takiej wyprawy <3

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też bym chciała być tym miśkiem:D Ale wyprawa!!! Przepiękne widoki...
    Zazdraszczam szczerze!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. łaaaaał! Zazdrościmy mu, oj zazdrościmy! Widoczki przepiękne! :O <3
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma wyjścia, muszę się powtórzyć - zazdroszczę Wam tego, że tyle podróżujecie, a my jesteśmy dwie takie leniwe buły ;(

    i te pingwiny!

    P.S. Tak, ten beret jest w kilku wersjach kolorystycznych, w bordo też!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniała fotorelacja! Trochę mu zazdroszczę! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję (również w imieniu Michała) za wszystkie przemiłe komentarze :)!!!

      Usuń