środa, 18 stycznia 2017

Pustogłowie

Jeżdżę myszką w dół i w górę po poniższych zdjęciach i nic... w głowie totalna pustka!!! Mróz, smog i w nieskończoność trwające choróbsko dziewczynek wyżarły mi resztki szarych komórek. Tlenu mi trzeba, łyku świeżego powietrza i... ciszy... nie zakłócanej kaszlem i pociągającymi noskami (Dziś do tegoż (nie)wdzięcznego duetu dołączył pan sąsiad. Przez całe popołudnie wiercił mi dziury w mózgu, zamieniając swoje M3 w willę z basenem ;P). Ech... z pustego to i Salomon nie naleje... dobranoc :*!!!









Płaszcz - sh; koszula  - C&A; spódnica - Top Secret; torba - Camaieu; wisiorek - New Yorker; buty, szalik - prezenty

sobota, 14 stycznia 2017

Kolorowy sweterek

Nieskazitelna biel zawładnęła światem, a u mnie na przekór... kolorowo :)!!! Sweterek wydziergany wieki temu przez ciocię, doczekał się wreszcie swojej premiery na blogu. Jest gruby, mięsisty, bardzo ciepły i... uroczo niemodny :). Mam go od zawsze i ciągle jest w dobrym stanie!!! Jedyna wada to przykrótkie rękawy, jednak można je podkasać i wtedy nie ma to w zasadzie żadnego znaczenia ;).







Sweterek - wydziergany przez ciocię, spódnica - H&M, golf - Orsay, płaszcz - Camaieu, kolczyki - prezent, martensy - Heavy Duty

wtorek, 10 stycznia 2017

W górach zawsze jest pięknie :)

Góry zimą nabierają niesamowitej magii. Olśniewająco piękne, tajemnicze, czasem zabójczo groźne... przyciągają jak magnes!!!

Podczas naszej ostatniej wycieczki w Tatry, mgła przykryła góry puchową pierzyną. Nie oglądaliśmy widoków i zimowych krajobrazów jak z pocztówki. Brodziliśmy w gęstej białej chmurze, a oczom naszym ukazywały się niezwykłe twory mrozu, wiatru i śniegu...

Polana Chochołowska




,,Sesja" przy chałupie ;P
Sweterek - sh (fajny nie???); czapa i szalik - zdobyczne; spodnie - Promod; buty - Asolo; stuptuty - Wisport; kurtka i polar - Jack Wolfskin 



Poszliśmy szlakiem żółtym na Grzesia (1653 m n.p.m.), a stamtąd szlakiem niebieskim na Rakoń (1879 m n.p.m.)

Mgła gęstniała z każdym metrem...

...a zima pokazywała nam swoje mroźne rzeźby



Grześ (1653 m n.p.m.)






Kosodrzewina zamieniła się w róże



Rakoń (1879 m n.p.m.)



Szlak niebieski wiedzie dalej, na Wołowiec. Do szczytu nie jest daleko, jednak daliśmy sobie z nim spokój (tym razem :)). Wiatr na grani smagał okrutnie, zamieniając nas w śnieżne ludki...





piątek, 6 stycznia 2017

Trudne początki ;)

Ciężko mi się rozkręcić w tym nowym roku. Przez cały grudzień tryskałam energią, a po świętach całkowicie oklapłam (klik hihihi ;)). 
Aby więc nie smęcić jak ostatnia maRuda, zostawiam Was z poniższymi zdjęciami...








Bluzka, katana - H&M, spódnica - Reserved, buty - CCC, perełka - zrobiłam z innego wisiorka

P.S. Z góry uprzedzam, że zdjęcia robiliśmy jakiś czas temu (hahaaa... w listopadzie :)). Mrozów jeszcze nie było :).