sobota, 28 listopada 2015

Uzbekistan


Głód wiedzy zaklętej w skałach, znów pognał Misiaczka w daleki świat. Kiedy ja uganiałam się na wisi za dziewczynkami (w międzyczasie zbierając ziemniaki, buraki, dynię i... co tam jeszcze Bozia dała), mąż mój bujał się po Uzbekistanie!!! Nie powiem, trochę mi żal, kolejna dzika przygoda przeszła mi koło nosa. Czyż jest jednak coś piękniejszego, niż błoga sielanka wczesnego macierzyństwa (haha... powoli zaczynam świrować ;)). Nie omieszkam jednak pochwalić się wrażeniami, jakie Misiu przywiózł z tego egzotycznego kraju, uwiecznionymi na fotografiach :D!!!

Rezerwat Kitab
Celem wyjazdu było wykonanie badań geologicznych skał dewońskich w Rezerwacie Kitab, położonym w południowo-wschodnim Uzbekistanie, w południowo-zachodniej odnodze masywu Tien-Shan. W trudno dostępnych górach można się przemieszczać na różne sposoby: pieszo, na grzbiecie osła, czy rozklekotanym UAZ-em. Ze względu na sporą ilość niezbędnego ekwipunku, wybór ostatniej opcji, wydał się bohaterom wyprawy, najwłaściwszy ;)!!! Na wysokości ok. 2000 m n.p.m. powstała baza namiotowa, której widoków pozazdrościłby niejeden pięciogwiazdkowy hotel :)!!!

Zielonym prostokątem oznaczono obszar Rezerwatu Kitab













Tradycyjny strój męski


















 Uzbecka wioska






W drodze do szkoły... 



Uzbecka kuchnia


Szef kuchni przyrządza baraninę po uzbecku :)

Pilaw

Bazar w Shahrisabz










Polski Cmentarz Wojenny
W Szachrisabz znajduje się Polski Cmentarz Wojenny, symboliczne miejsce pochówku 256 żołnierzy Armii Polskiej generała Władysława Andersa, a także osób cywilnych, byłych jeńców więzionych w sowieckich łagrach, wędrujących wraz z wojskiem przez Azję centralną, Bliski Wschód, Afrykę Północną i Europę Zachodnią do ukochanej ojczyzny. Wielu z nich nigdy nie dane było do Niej dotrzeć. Znaczna część poległa w walce. Jednak nie mniejsza ilość zmarła z wycieńczenia, głodu i chorób (szczególnie obfite żniwo zbierał tyfus). Właśnie w wyniku chorób i głodu zmarli nasi rodacy pochowani w Szachirsabz. Wśród listy zmarłych widnieje 22 dzieci w wieku od 11 do 17 lat. Niestety jest to cmentarz symboliczny, ponieważ wszelkie tego rodzaju miejsca pamięci były niszczone przez władze sowieckie. Natomiast zachował się do naszych czasów niezwykle wzruszający oryginalny nagrobek dziewczynki/kobiety "WINA CHĄDZYŃSKA DAG...(nieczytelne) UKOCHANE SŁONECZKO ADAMA ZGASŁA 3 KWIETNIA 1942 I TU SPOCZYWA ZIEMIO OBCA CIĘŻKĄ BYŁAŚ JEJ W ŻYCIU BĄDŹ JEJ LEKKA W ŚMIERCI MÓJ DUCH NIE OPUŚCI CIĘ NIGDY"






Szachrisabz
,,Szmaragdowe Miasto" jest jednym z najstarszych miast w Uzbekistanie, przez które przebiegał słynny Jedwabny Szlak. Urodził się w nim Timur Chromy znany też jako Tamerlan, potężny władca i wojownik, który w XIV wieku podbił większość Azji Środkowej, Iranu, Iraku i Zakaukazia. W Szachrisabz znajdują się ruiny jego pałacu Ak-Saraj, choć dziś w znacznej mierze zniszczony, aczkolwiek aktualnie trwają prace konserwatorskie mające na celu przywrócenie świetności, przynajmniej tej skromnej części budowli jaka się zachowała.

Ak-Saraj




Amir Timur


Samarkanda
Samarkanda to jedno z najdłużej zamieszkałych miast na świecie, które powstało w VI w p.n.e. Swój rozwój zawdzięcza położeniu na trasie Jedwabnego Szlaku. W XI wieku została zniszczona przez Czyngis-chana. Jednakże dwa stulecia później miasto za sprawą Timura Chromego podniesione z ruin, stało się stolicą państwa Timurydów. Okres największej prosperity miasta jest związany z rządami wnuka Timura, Mirzo Ulugbeka, który w przeciwieństwie do dziada miłującego oręże, umiłował naukę. Był on jednym z największych uczonych swojej epoki, zajmował się matematyką i astronomią, z jego wyliczeń korzystał Jan Heweliusz w swoim Atlasie Ciał Niebieskich. Niestety został zamordowany przez własnego syna. Do dzisiaj zachowały się szczątki jego obserwatorium astronomicznego. Pod rządami Mirzo Ulugbeka Samarkanda, była jednym ważniejszych ośrodków nauki, kultury oraz sztuki islamskiej. Później wraz z upadkiem dynastii Timurydów traci na znaczeniu na korzyść Buchary. W latach 1925 - 1930 Samarkanda była stolicą Uzbeckiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, jednak w 1930 stolica została przeniesiona do Taszkientu. 

Pałac dynastii Timurydów w Samarkandzie




Mauzoleum dynastii Timurydów






Muzeum Mirzo Ulugbeka

Mirzo Ulugbek oraz pozostałości jego obserwatorium astronomicznego


Taszkient
Od 1930 roku stolica Uzbekistanu (do roku 1991 stolica Uzbeckiej SRR), miasto o którym pierwsze wzmianki pojawiają się około I wieku p.n.e. Jednakże, do czasu ustanowienia go przez sowietów stolicą nigdy nie pełniło wiodącej roli w historii Uzbekistanu, będąc w zależności od zawirowań dziejowych częścią składową m.in. imperiów Samanidów, Timurydów czy Chanatu Bucharyjskiego. Od roku 1865 w granicach Rosji. W latach 1918-1924 było stolicą Turkiestańskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Miasto bez wielkiej historii oraz pięknych zabytków, jedyne monumentalne budowle mogące robić wrażenie (w zależności co kto lubi) to te z czasów sowieckich. O znaczeniu miasta w bardziej zamierzchłych czasach najlepiej świadczy architektura tzw. starego miasta...   


Hotel Uzbekistan i pomnik Timura



Pomnik Matki-Ojczyzny (dawniej stał tu największy pomnik Lenina na świecie) 

Gmach Ministerstwa Finansów (nie przypadkowo złoty, poza gazem, złoto jest jednym z ważniejszych surowców w Uzbekistanie)

Stare miasto








Na zakończenie muzyczny bonus prosto z Uzbekistanu



31 komentarzy:

  1. Chyba bym umarła jakbym miała zostać w domu....O__O
    Oglądam zdjęcia w dźwiękach muzyki, którą dałaś na koniec, a jak zaczęłam patrzeć, oczu nie mogłam oderwać, PIĘKNE!!
    Choć rzeczywistość już trochę mnie, widać trud codzienności. Ale może to my jesteśmy za bardzo przyzwyczajeni do wygody?
    Miasta jakie pokazałaś, czy pokazał mąż :P są obłędne, orient pełną parą. Zachwyciła mnie Twoja prezentacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie zachwycam raz po raz :). Moze kiedys?

      Usuń
  2. Wow,wow,wow !!!!!
    Ale czad !!!!
    Jak sobie pomyślę,że Twój mąż widział to wszystko swoimi własnymi oczami....ale zazdrość mnie ściska!
    Co za klimaty....

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za egzotyka!!! Przyznam szczerze iż nigdy nie interesowałam się tym krajem. Po obejrzeniu tych zdjęć mam ochotę tam jechać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Macie oboje wspaniałą i interesującą pracę i nie martw się, już nie długo Ty też sobie odbijesz. Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem i dzięki wielki za napisanie tego posta.
    Pewnie, że bym pojechała..:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten Twój misiu to ma przygody- i pozazdrościć ile świata on zwiedzi :(
    piękne, wysokie góry, ale widok w jakich warunkahc zyją Ci ludzie, aż przyprawia o dreszcze, straszne to jest :(

    polskiego cmentarza w zyciu bym się tam nie spodziewała, a tu proszę.... :O

    zdjęcie chłopca na osiołku, w drodze do szkoly jest boskie ! :) :)

    buziaki kochana :*
    Daria

    Jak tam nóżka?

    * odpowiedz u mnie, wpadaj :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Daria :).
      Z nozka jest juz znacznie lepiej :).

      Usuń
  6. Lubie poznawac inną kulture dlatego super ogladalo sie te zdjęcia :)
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, ale wyprawa!!
    Szczerze powiedziawszy to najbardziej spodobały mi się zdjęcia z bazaru- dostałabym tam oczopląsu i zwariowałabym, gdybym tam się znalazła- tyle cudowności i kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odlot! Zazdroszczę!!! Mega krajobrazy,aż się tęsknota budzi we mnie. Wspaniała relacja, dzięki za doznania!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ wyprawa fantastyczna! Ciekawe zajęcie ma Twój Misio! Wyobrażam sobie co musiałaś czuć pozostając w kraju w tej błogiej sielance;)
    Fajnie, że się dizelisz z nami zdjęciami a takich miejsc, kto wie, może kiedyś uda sie zobaczyć takie rzeczy na własne oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka wyprawa, to niesamowita sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale wyprawa!!! A mąż mam nadzieję, na rękach Cię nosi za to, że Ty siedzisz w domu z dziećmi, a on wycieczkuje:))) Nie docenia jaki ma skarb!
    Wspaniałe zdjęcia!!! A przeżycia bezcenne... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz chyba przyzwyczailam sie i uodpornilam na te jego wyjazdy. Niech choc pn troche swiata zobaczy :).
      Dziekuje Edytko :)!!!

      Usuń
  12. Niesamowita wyprawa. Te rejony są mi jeszcze obce...
    Zdjęcia bardzo oryginalne. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wybacz, żę zawaracam ci głowę, ale właśnie dostałam maila od koleżanki ze studiów, o takiej treści. Witaj Asiu,
    Mam do Ciebie nietypowa prośbę. Otóż nasz przyjaciel mieszkający w Stanach zupełnie przypadkowo odkrył na blogu wiadomości o bliskiej osobie z rodziny, ktorej los był nieznany (zginęła w czasie wojny). Nie chce zakladac swojego bloga (ja również nie mam) i nie ma jak napisac komentarza. Chciałby bardzo nawiazać kontakt z tą blogierką. Wie tylko tyle, że pisała doktorat z geologii, teraz ma dwójkę dzieci i pewnie przerwała. Wiem, że Ty piszesz swojego bloga, może masz taką możliwość, aby skontaktować te dwie osoby. Przesyłam Ci linka do strony tej dziewczyny. Mniej więcej w srodku tej realcji z podróży jest fragment o polskim cmentarzu w Uzbekistanie. Treść spisana z nagrobku dotyczy właśnie tej osoby, której los do tej pory był nieznany. Podam Ci też adres Leszka, naszego przyjaciela ze Stanów. Przyznam się, że wszelkie media społecznościowe omijam z daleka, nie mam żadnego doświadczenia.
    Ta historia jest niezwykła, bardzo romantyczna i tragiczna. Piękna miłość dwojga ludzi, ona - tancerka baletowa, on - chirurg i mistrz olimpijski w gimnastyce, wojna pokrzyżowała ich plany, ona - jak się okazuje zmarła w Uzbekistanie, w czasie zesłania, a on chyba zginął pod Monte Cassino.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, uściski
    Mariola
    Jeśli jesteś zainteresowana tematem przekażę Ci adres mailowy do najbardziej zainteresowanej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, odpowiedziałam pod Twoim ostatnim postem :).

      Usuń
  14. Szukam odpowiedzi na moim blogu i nie mogę znaleć. Czy na pewno pisałałaś na aszkaz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń