- Te buty ci nie pasują!!! - stwierdziła mama.
- Ta spódnica jest taka jakaś... babcina - dodał niezadowolony Misiek...
... Phi... Filifionka wzruszywszy ramionami, pociągnęła usta czerwona szminką i... poszła od pracy :D!!!
Haha... w pracy, swoimi stylizacyjkami, wzbudzam niemałe kontrowersje. Dużo spódnic i sukienek, dużo kolorów, wzorów i nieoczywistych połączeń. Wymyślanie zestawów do pracy, to jeden z przyjemniejszych momentów z nią związanych ;P. Początkowo obawiałam się, że jako pani urzędniczka, będę musiała ubierać typowe mundurki (garsonka + biała koszula). Na szczęście szybko się przekonałam, że tak źle nie będzie :). Wiadomo, że strój ma być estetyczny (niestety moje ulubione dżinsy z dziurami i łatami raczej się nie nadadzą ;)), ale niekoniecznie nudny i tego się trzymam :D.
Koszula - Top Secret
Spódnica - sh (Marks&Spencer)
Buty - Adidas Superstar
Torba - Grey Wolf
Choker - H&M
Tła użyczyła mi pińczowska Baszta Ogrodowa