czwartek, 21 sierpnia 2014

Szlakiem Orlich Gniazd

Szlak Orlich Gniazd to najpopularniejsza trasa pieszych wędrówek na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.   Swoją nazwę zawdzięcza licznym zamkom, warowniom i ruinom znajdującym się wzdłuż trasy, stojącym na szczytach trudno dostępnych, wapiennych wzniesień. Długość szlaku wynosi 163,9 km, a wiedzie on z Krakowa do Częstochowy. Oprócz zamków na szlaku można również podziwiać zabytki sakralne - kościoły i sanktuaria. Atrakcyjności dodają mu również niezwykle malownicze wapienne skały jurajskie, tworzące często niezwykle ciekawe formy, jak ostańce, wyżłobione w wapieniu doliny, czy jaskinie.

Nasza wycieczka na Jurę obięła niewielki, ale bardzo malowniczy fragment Szlaku Orlich Gniazd. Pojechaliśmy do Morska na zamek Bąkowiec, mijając po drodze piękny Okiennik Wielki. Następnie odwiedziliśmy zamki w Mirowie i Bobolicach, a na zakończenie wycieczki wdrapaliśmy się na Górę Zborów (462 m n.p.m.).

 Zamek Bąkowiec




Okiennik Wielki

 Zamek w Mirowie





 Zamek w Bobolicach



 Góra Zborów 





 Spodnie - sh, koszulka - Reporter, buty - Puma

Panterka wciąż modna ;)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Niezapominajka

Lato mija mi stanowczo za szybko!!! Właściwie, odkąd pojawiła się Hania, życie nabrało zawrotnej prędkości. Czy jeszcze kiedyś zwolni, czy już mam rozglądać się za babciną podomką (supermodną oczywiście ;P) i moherowym beretem do kompletu??? Lada dzień piknie mi kolejny roczek i tak jakoś łyso mi się robi, że to już nie dwudzieste, a trzydzieste (któreś ;P) urodziny będą, choć w duszy wciąż czuje się nastolatką!!! Czy przystoi to matce dwójki dzieci ;D??? Ha,ha... zdaje się, że mam to gdzieś :D!!!






Sukienka, pasek, kolczyki - prezent, buty - CCC

środa, 13 sierpnia 2014

Spacerkiem po Pińczowie


Pińczów to małe miasteczko w województwie świętokrzyskim, leżące nad rzeką Nidą. Wśród niskich kamieniczek i bloków, odnaleźć można wiele ciekawych perełek architektonicznych, w których czas zaklął historię miasta.
Zapraszam na wycieczkę po Pińczowie, mieście w którym się urodziłam, chodziłam do szkoły, zdałam maturę, przeżyłam pierwszą szczenięcą miłość... 

 Klasycystyczny pałac Wielopolskich z końca XVIII wieku.

Baszta ogrodowa pochodząca z końca XVI wieku. Niegdyś stanowiła element ogrodu zamkowego.

 Kaplica św. Anny wzniesiona w 1600 roku na Wzgórzu św. Anny.

 Portal pochodzący z pińczowskiego zamku. Jedna z niewielu pozostałości po monumentalnej rezydencji, jaka wznosiła się na Wzgórzu  Zamkowym. Dziś pozostały tam jedynie fragmenty murów.

Rysunek zamku w Pińczowie [żródło].

 Gotycko-renesansowy kościół pod wezwaniem św. Jana Apostoła i Ewangelisty.


Dzwonnica kościoła.

 Dawny klasztor paulinów, dziś siedziba Muzeum Regionalnego w Pińczowie.



 Mirów - jedna ze starszych dzielnic miasta.


  Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i Klasztor Franciszkanów.




Drukarnia Ariańska z przełomu XVI i XVII wieku.

 Synagoga Stara.

-----------------------------------------------------------------------------------
I na zakończenie, już typowo blogusiowo. Pozuję elegancko pod ścianą z pińczowskiego wapienia litotamniowego



Top, naszyjnik - H&M, spodnie - targ w Pińczowie, buty - CCC

sobota, 9 sierpnia 2014

Dawno, dawno temu...

... diabeł Boruta wymknął się z łęczyckich lochów, gdzie pokutował za swoje przewiny i wyruszył w świat. Pewnej zimowej nocy przybył do Będzina. Na wzgórzu za rzeką wznosiła się warowna twierdza. Pięknie oświetlona zapraszała Borutę do wejścia muzyką i zapachem smacznego jadła. Odbywał się tam właśnie bal noworoczny. Diabeł ubrany w piękne szaty, podał się za węgierskiego szlachcica, zmierzającego na Litwę po spadek. Straż nie podejrzewając oszustwa wpuściła go na zamek, mniemając, iż tak bogaty jegomość został zaproszony przez właściciela zamku – starostę Goławskiego.
Sprytny Boruta szybko wkupił się w łaski starosty. Wśród biesiadujących gości diabeł wypatrzył pannę przepięknej urody. Wkrótce okazało się, że to córka Goławskiego, Halszka. Diabeł zakochał się w niej bez pamięci. Cały wieczór wodził za nią wzrokiem, jednak nie mógł się do niej zbliżyć, bowiem nosiła na szyi złoty krzyż.
Boruta postanowił zostać w Będzinie dłużej, na co starosta zgodził się z chęcią, widząc w nim idealnego kandydata na zięcia. Halszka kuszona słodkimi słowami pokochała Borutę i wkrótce rozeszły się wieści, że starosta wydaje córkę za mąż.
Do ślubu jednak nie doszło!!! Niebawem przybył po Borutę piekielny wysłannik i nakazał mu wrócić do  lochu w Łęczycy. Diabeł nie miał wyjścia. W rozpaczy oderwał czarny guzik od swego żupana i rzucił go do płynącej przy zamku rzeki, zaklinając, by zawsze toczyła ona czarne wody. Tak też się stało, a rzeka zwie się od tamtej pory Czarną Przemszą.
A Halszka??? Halszka poszła do klasztoru ;D!!! [źródło].










 Sukienka - H&M, sandały - CCC