Szukając zimowych wrażeń, wybraliśmy się w Góry Opawskie :). Biskupia Kopa to jeden z nielicznych szczytów, zaliczanych do Korony Gór Polski, na których Szkódniczki jeszcze nie były (klik). Plan był ambitny... wszak zimowe wejście, to nie lada wyczyn ;D... Na miejscu okazało się jednak, że raki, czekany i dupoloty nie pójda z nami na wycieczkę... Szlak był czarny... lekko opruszony szronem :D!!! Z Bolkowic na szczyt weszliśmy czerwonym szlakiem w niecałe półtorej godziny. Trasa wiedzie przez urokliwy las, lecz pod względem widokowym jest dość uboga, dlatego polecam wejść na wieżę znajdującą się na Biskupiej Kopie. Rozpościera się z niej przepiękna panorama Masywu Snieżnika, a przy dobrej pogodzie widać ponoć Karkonosze :). Wracając, wstąpiliśmy jeszcze do Górskiego Domu Turystycznego ,,Pod Biskupią Kopą" na obowiązkowe pierogi i... czeskie piwko :D!!! Zapraszam na spacer...
Gdy Szkódniczki szukały tropów sarenek...
...Filifionka mizdrzyła się do obiektywu ;P
Kurtka - H&M, sweter - prezent, komin - prezent, czapka - 4F, treki - Asolo
Biskupia Kopa






















































