Klimczok (1117 m n.p.m.) to szczyt w Beskidzie Śląskim. Wybrałam się nań z dziewczynami, w piękny majowy dzionek. Pojechałyśmy pociągiem do Bielska, a potem busikiem do Szczyrku. Stamtąd wdrapałyśmy się na górę szlakiem niebieskim, wiodącym wśród oszałamiającej zieleni wiosennego lasu. Z Klimczoka wędrowałyśmy dalej szlakiem żółtym, którym zeszłyśmy do Bielska na pociąg powrotny do domu. Wspaniały, aktywny dzień, który zapalił mnie do częstszych wypadów w góry 😁.
Skrzyczne (1257 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego
Flora i fauna Beskidu Śląskiego 😍
Filifionka w Beskidach
koszulka i okulary - prezent | spodnie - H&M | buty - Scarpa
Skrzyczne w pełnej krasie
Jest i schronisko 😁
Ostatnie podejście na Klimczok 😅
Na Klimczoku znajduje się ,,Ogród kamieni z całego świata", gdzie można zostawić kamyczek z miejsca, w którym się było.
Jest też tron dla zdobywców szczytu 🤩
Schronisko PTTK Szyndzielnia
Bielsko-Biała



































Też byłam tydzień temu. Cudowna sprawa! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudownie tak powędrować. Niestety w tym roku nie mam w planach gór, ale może w przyszłym roku będzie mi dane trochę pochodzić po naszych pięknych górach. Niemniej, dziękuję za taką małą wycieczkę, miło było popodziwiać widoczki razem z Wami. Pozdrawiam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńPięknie widać ścieżkę na tym pierwszym zdjęciu ♥
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Fantastyczna wyprawa!!! Chcę tam do Was!
OdpowiedzUsuńA koszulkę kradnę!:))
Och czasy kiedy i ja chodziłam po Beskidach
OdpowiedzUsuń