sobota, 16 stycznia 2016

Tęsknota

Nowy rok przyniósł mnóstwo niepokojących wieści i zdarzeń. Zaabsorbowana nimi, nie zauważyłam, kiedy Misiek znów czmychnął mi w świat!!! A teraz, kiedy narasta we mnie świadomość, że z każdą minutą jest On coraz dalej i dalej, dopada mnie... tęsknota!!! To tylko 10 dni, szybko miną!!! Pocieszam się, lecz... 
...wcale nie jest mi lepiej :(.






 Płaszcz - sh, golf- Mohito, spódnica, torebka - H&M, buty - CCC, okulary - Rossmann

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Starorobociański Wierch... zimą


Tatry zimą są... przerażająco piękne!!! 6 stycznia, podczas wędrówki na Starorobociański Wierch, zachwyt i strach towarzyszyły mi przy każdym stawianym kroku. Skąpany w słońcu szczyt przyciągał jak magnes!!! Nie sposób było na niego nie wejść!!! Z Doliny Chochołowskiej przez Trzydniowiański i Kończysty Wierch, doszliśmy do celu bez żadnych trudności. Strachu najadłam się przy zejściu przez Siwe Turnie. Ostra grań doprowadziła mnie niemal do łez, jednak opanowanie i doping towarzyszy wędrówki, zmobilizowały mnie do pokonania tego trudnego odcinka!!! Dalsza trasa, przez Ornak i Iwanicką Przełęcz, była już łatwa i przyjemna :)!!! Po 11 godzinach marszu dowlekłam się do auta na ostatnich nogach, a jednak w duszy grała muzyka :D!!!

Widok z Trzydniowiańskiego Wierchu na Kończysty Wierch, Starorobociański Wierch, Błyszcz i Bystrą 






 Podejście na Kończysty Wierch




 Starorobociański Wierch coraz bliżej :)







 Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.)








 Zdecydowanie wolę wchodzić na górę, niż z niej schodzić!!!









 Siwe Turnie coraz bliżej (grań na środku zdjęcia :))



Gdy ja walczyłam o życie, panowie drażnili kozice ;)!!! 

 Starorobociański Wierch w chmurkowej pierzynie


 Siwe Skały i Ornak

 Siwe Skały

 Ornak 

 Babia Góra widziana z Ornaku