Miałam wielką ochotę spędzić ten dzień w górach, tak jak w zeszłym roku. Niestety Misio doznał kontuzji na meczyku piłki kopanej (jak ja nie cierpię tego sportu) i potwornie spuchła mu kostka :(. Pogoda też jakaś taka, byle jaka i niepewna. Koniec końców pojechaliśmy do Śląskiego ZOO. Wstyd się przyznać, ale nie tylko Zosia i Hania były po raz pierwszy w ZOO, ich mamusia również :D.
W zeszłym tygodniu dostałam wielki wór ciuchów od mojej najulubieńszej kuzynki Beatki. W worze była m. in. ta fantastyczna sukienka. Zakochałam się w niej bez pamięci ;D!!!
;)
Sukienka, naszyjnik - prezent, martensy - Heavy Duty, bluzka - H&M



















































