Zalipie to małopolska wieś położona na Powiślu Dąbrowskim, słynąca z chat malowanych w kolorowe, kwieciste wzory. Zwyczaj ozdabiania domów wywodzi się z końca XIX wieku i występował również w innych wsiach tego regionu. Początkowo malowano ściany i sufity izb, potem zewnętrzne ściany domów i budynków gospodarczych. Z czasem zaczęto też zdobić przydrożne figurki, studnie, płoty.
Za sprawą Felicji Curyłowej, utalentowanej zalipiańskiej malarki, Zalipie stało się centrum ludowego malarstwa. Obecnie w jej barwnej Zagrodzie znajduje się filia Muzeum Okręgowego w Tarnowie. We wsi istnieje też Dom Malarek - dom kultury, w którym prezentowana jest ekspozycja z pracami współczesnych artystek. Corocznie w Zalipiu organizowany jest konkurs na najładniej pomalowaną zagrodę, dzięki czemu tradycja ta wciąż jest żywa.
Paskuda jak malowana ;P
Zestaw z góry ukartowany ;). Do Zalipia nie mogłam się ubrać inaczej, jak w ukraińską bluzkę (Misiek przywiózł mi z Kijowa) i niebieską maxi (targ w Pińczowie). Bransoletka to też prezent z jakichś Misiowych wojaży. Buciki są z H&M :)
Portret Felicji Curyłowej
Wnętrze kościoła w Zalipiu też ozdobiono kwiatowymi kompozycjami
Źródełko: klik