czwartek, 12 grudnia 2013

Szaraczek

Czas pędzi jak szalony. Na prawdę nie wiem kiedy minęła połowa ciąży!!! Brzuch wyraźnie się już zaznacza i cudem wcisnęłam się w tą kurteczkę :D. Wtapiam się w szare otoczenie w tych burych łaszkach. Jedynie łepetyna ryża świeci jak pochodnia ;). W poniedziałek poznam płeć łobuza, co to imprezki urządza sobie w moim brzuchu :D!!! Rodzinka, zwłaszcza mój tata, żądają chłopca!!! Błehehehehe... pożyjemy, zobaczymy :D.







Kurtka - Carry, sukienka, skarpety - H&M, rajstopy - Orla S-c, buty - Deichmann, apaszka - House

piątek, 6 grudnia 2013

Sama sobie zrobiłam :D

W końcu mogę pochwalić się moimi drucianymi wyrobami :D. Wydzierganie komina i czapki zajęło mi ponad miesiąc, myślę jednak, że trud się opłacał :D. W prawdzie nie do końca jestem zadowolona z wyglądu czapki, która to miała być wiszącą na karku czapą krasnala :D!!! Niestety nabrałam za mało oczek i jest po prostu za wąska :). Na ślicznej główce Zosi wygląda idealnie, niestety na moim wielkim czerepie już nie za bardzo ;). Tak, czy siak, jak na pierwszy raz wyszło mi nieźle. Z komina jestem zadowolona w 100%, choć muszę się przyznać, że dorobiłam mu kominek tj. golfik, bo było mi zimno w szyję. 
Rudy sweter to dzieło cioci Marysi. Chyba po niej mam smykałkę do ręcznych robótek ;). Wygrzebałam go w starym domu w Skowronnie. Przeleżał na stryszku pewnie z 10 lat i, o dziwo, mole go nie zjadły :).









 Kurtka -sh, sweter - ciocia Marysia :), komin & czapa - Filifionka, spódnica - Allegro, rajstopy - kiosk w Będzinie, 
martensy - Heavy Duty, kwiatek - Giełda Minerałów WNoZ

niedziela, 1 grudnia 2013

,,Zdejm kapelusz"

Od dawna chodził mi po głowie ;) zakup czarnego kapelusza. Fantastycznie pasuje do rudych włosów i nadaje charakteru każdej, nawet banalnej stylizacji.Wybór w sieciówkach jest dość duży, niestety ceny mnie skutecznie zniechęcały do kupna!!! Cierpliwość jednak się opłacała i w końcu udało mi się wyszperać w H&M, na stosiku przecenionych rzeczy, ten idealny, śliczny, tani i jedyny w swoim rodzaju :). Tak więc noszę go dumnie :) i ,,nie zdejmę kapelusza" chyba, że arktyczny wiatr mi go z głowy zerwie :D.






 Kapelusz - H&M, golf - Orsay, sukienka - sh, marynarka, kolczyki - prezent, rajstopy - stoisko w M1,  buty - Deichmann

poniedziałek, 25 listopada 2013

Ucieczka w szuwary

Znowu wczasujemy się z Zosią w Skowronnie. W weekend udało mi się wyrwać na samotny spacer w moje ulubione zakątki: bure łąki, dzikie chaszcze i bagniste szuwary :). W dzieciństwie robiłyśmy z siostrą eskapady ścieżkami wydeptanymi przez lisy, sarny i dziki. Czułam się jak podróżnik przemierzający gęstą dżunglę :). Niewiele się tu zmieniło, tylko szuwary jakby trochę mniejsze!!! :).







Tunika, sweter - sh, chusta  - targ w Będzinie, legginsy - New Yorker, kozaki - CCC, kolczyki - prezent

wtorek, 19 listopada 2013

Sukienunia z Second Hand'a ;)

Ostatni trymestr ciąży z Zosieńką wspominam z wielkim sentymentem. Było piękne, słoneczne lato. Lekarz wysłał mnie na L4, więc miałam mnóstwo wolnego czasu. Zaczęły się wielkie przygotowania do pojawienia się w naszym życiu tej małej istotki. Nie omijałam przy tym lumpeksów, w których kupiłam mnóstwo pięknych sukieneczek, bluzeczek, kurteczek itd. :D. Przy okazji zawsze znalazłam też coś dla siebie :D. Nie żałowałam sobie :D, bo zawsze chciałam mieć dwójkę dzieciaków, tak więc kupując kolejną ciążówkę, wiedziałam, że jeszcze się przyda. Nie wzięłam jednak pod uwagę, że mogę ten brzuchaty okres przechodzić zimą!!! Teraz przydała by mi się bardziej porządna kurtka, niż zwiewne sukienunie!!! Niestety ceny typowych kurtek ciążowych rzadko schodzą poniżej 200 zł. To stanowczo za dużo jak na 3 miesiące noszenia. Zaglądam na Allegro, ale nawet jeśli pojawi się tam coś fajnego, to kobitki licytują jak szalone, tak, że ostateczna cena wynosi grubo ponad stówkę. Zima tuż tuż, więc trzeba będzie coś wykombinować!!!
A wracając do sukienuni, ta którą dziś nieśmiało :D prezentuję na zdjęciach, jest chyba moją ulubioną ciążóweczką. Kupiłam ją w pińczowskim lumpeksie za całą złotówkę :D. Aura na dworze mało sprzyjająca do jej prezentacji, więc trudno, stanęłam w końcu pod ścianą w domowym zaciszu :D. Mam za to mały bonus w prezencie - Ciężarówkę z Zosią - w pięknych okolicznościach przyrody :D.
P.S. Jak już nastanie tak straszna zima, że żadna siła mnie nie wyciągnie z domu, to zrobię wspominkowego posta z moimi letnimi ciążowymi kreacjami :D. 



 Sukienunia - sh, rajstopy - sklep na Orlej w S-cu, serduszko - dostałam od mamusi 100 lat temu

Ściany użyczyła mi Zosia Szkudniczka :*
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ciężarówka z Zosią
Maj 2012

środa, 13 listopada 2013

Wokółszyjnik

Gdy pierwszy raz weszłam na bloga Wielosmaki, oniemiałam z zachwytu. Iza oczarowała mnie swoimi kolorowymi strojami, piękną biżuterią i wspaniałą osobowością!!! Wczytując się w bloga zorientowałam się, że twórcą większości prezentowanych tam naszyjników jest właśnie Iza!!! Nic zatem dziwnego, że zapragnęłam mieć w posiadaniu wokółszyjnik jej produkcji :D.  
P.S. Wokółszyjnik zamówiłam z myślą o pomarańczowych szarawarach (klik). Noszę je zazwyczaj latem, ale nie chcę tyle czekać z pochwaleniem się naszyjnikiem. Wykombinowałam więc taki oto jesienny zestaw :).






Golf - Reserved, spódnica - sh, Wokółszyjnik - Wielosmaki, buty - CCC, rajtki - M1

czwartek, 7 listopada 2013

Krata

Słów mi brak!!! Zosia skacze po głowie, a w brzuchu coś brumi od czasu do czasu!!! Czyżby to już pierwsze ruchy??? Zaraz, zaraz, co ja dziś jadłam??? :D
P.S. Krata szaleje na blogach, to i ja się zakratuję ;).




Ramoneska - Top Secret, spódnica - sh, kozaki - CCC, rajtki - M1

Zofia buszująca w liściach :D