Nastał grudzień... miesiąc radosnego wyczekiwania na święta 😜. Takie były moje optymistyczne założenia, natomiast życie przyniosło zupełnie inne scenariusze. Spontaniczny remont sypialni, zmienił mieszkanie w miejsce totalnego chaosu, a niespodziewany atak wirusów wprawił mnie w stan zupełnego zobojętnienia. Tak więc dogorywam sobie w tym bajzlu, czekając na cudowne ozdrowienie... do świąt jest jeszcze tyle czasu 😆 !!!
Filifionka w kolorach ulubionej kawki
bluza - sh | spódnica - DIY | buty i plecak - CCC
Październikowy las













Miałam kiedyś i bluzkę i spódniczkę z takimi fifrokami. Niestety ładna była dla mnie na zdjęciu a w praktyce nie lubiłam w tym chodzić. Niby długa bluzka a jednak nie. Niby letnia a wieczorami było mi chłodno o.o
OdpowiedzUsuńMiłego nowego tygodnia ;)
Angelika
Ciekawa stylizacja :)
OdpowiedzUsuńSą frędzle! Ekstra miniówa!
OdpowiedzUsuńJustynka trzym się w tych remontach i zdrowo!❤️
Lindo atuendo. Bello bosque. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuń