Koślawe pierniczki upieczone, choinka (na razie ścienna (klik)) ubrana, dom prawie ogarnięty ;), ufff... mogę sobie pozwolić na chwilę blogowego lenistwa :)...
... co my tu mamy?...
Hmmm... Końcówka października. Już nie tak ciepło, jak trzy posty temu, ale całkiem jeszcze przyjemnie. Jesień w pełni :D!!! Paskuda zdecydowała się na koloryzację w salonie fryzjerskim. Słono to kosztowało, ale włosy odżyły :). Szczęśliwa hasa więc po torach w sukienuni, którą Miś jej sprezentował na urodziny :)...
Sukienka - H&M, ramoneska - Top Secret, kozaki - CCC, okulary - M1 Czeladź




























































