poniedziałek, 11 maja 2015

Wiosenne porządki ;)



Znowu wylądowałyśmy z dziewczynkami w Skowronnie. Tym razem na cały miesiąc!!! Korzystając z tego, że mam tu trochę więcej czasu dla siebie, postanowiłam zrobić wiosenne porządki w swoim organizmie. Oczywiście bez żadnych szaleństw typu głodówka, nie chodzi mi o odchudzanie. Wyeliminowałam z diety pieczywo, ziemniaki, słodycze, kawę, herbatę i alkohol. Pije dużo wody i ziołowych herbatek, między posiłkami zajadam się owocami. Na śniadanie obowiązkowo owsianka, na obiad - co mama upitrasi, na kolację - co mi w łapki wpadnie (i tu niestety zdarzają mi się małe potknięcia ;)). Zaczęłam też robić sobie krótkie przebieżki i z satysfakcją muszę przyznać, że kilka miesięcy nieróbstwa, nie wpłynęło aż tak negatywnie na moją formę, jak się obawiałam.

P.S. Co by nie mówić, zielony to mój ulubiony kolor, a w maju, to już najbardziej :)!!!





 Spódnica, bluzka - prezent, buty - sklep w Sosnowcu na Orlej, pasek - Camaieu

-------------------------------------------------------------------------

I jeszcze troszkę bańkowego szaleństwa w bonusie ;D



czwartek, 7 maja 2015

Czerwona kamizela



W pewną mroźną styczniową noc, zobaczyłam na jednym z blogów, szydełkową kamizelę z kwadratowym motywem na piersi. Strasznie mi się toto spodobało!!! Nigdy wcześniej na szydełku nie robiłam, próbowałam więc wkręcić kilka osób, aby mi takie wydziergały. Bezskutecznie ;). Kamizela wierciła mi jednak dziurę w brzuchu. Poszperałam na You Tube i okazało się, że szydełkowanie nie jest takie straszne. Postanowiłam zrobić kamizelę sama :D. Kilka miesięcy upłynęło, zanim uporałam się z szydełkową zabawą, ale było warto, bo efekt końcowy jest naprawdę zadowalający :). I choć kolory kamizeli niezbyt pasują do obecnej wiosennej aury (kojarzą mi się raczej z Bożym Narodzeniem ;D), to nie mogłam się powstrzymać, przed pokazaniem jej na blogu już teraz :). 






Kamizela - sama sobie zrobiłam, koszula, spodnie - sh, buty - Sinsay, pasek - prezent

niedziela, 3 maja 2015

Dr Misiu!!!


Przed majówką miałam szczęście uczestniczyć z Misiem w jego promocji doktorskiej. Uroczystość odbyła się w rektoracie Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, w niezwykle podniosłej atmosferze. Choć Michał obronił doktorat prawie 1,5 roku temu, to muszę przyznać, że pękałam z dumy, gdy Rektor wręczał mu dyplom :). 

Na takie wydarzenie musiałam się wystroić :). Sukienka w grochy czekała od dłuższego czasu na swój pierwszy występ :D. W końcu się doczekała!!! Na szybko cyknęliśmy kilka fotek. Nie męczyłam Misia przydługimi ,,sesyjkami", bo to przecież był jego wielki dzień, a pogoda i tak nie pozwoliła na zdjęcia w plenerze ;).


 Mój Doktorek w todze i birecie :). W ręku dzierży tubę z dyplomem.




Sukienka - Mohito, marynarka - dostałam od kuzynki, buty - Deichmann

środa, 29 kwietnia 2015

Z wizytą u Gargamela :)

Będziński zamek ma wiele uroku, choć zawsze kojarzył mi się ze smerfowym dręczycielem. Gdy byłam dzieckiem strasznie bałam się tej bajki. Jak tylko usłyszałam w telewizji ,,Hej dzieci jeśli chcecie..." uciekałam, gdzie pieprz rośnie, zgodnie z kolejnym wersem piosenki, nakazującym chować się przed Gargamelem ;). Z wiekiem mi przeszło... tak samo jak strach przed brodatymi mężczyznami ;).







Wszystko, oprócz martensów dostałam od różnych osób, za co im serdecznie dziękuję :D

piątek, 24 kwietnia 2015

Zielona, czerwona...

Wiosną nazwa Parku ,,Zielona" w Dąbrowie Górniczej staje się oczywista. Las tonie w zieleni, a ja razem z nim :).










Sukienka - Orsay, sweterek - Mohito, buty - Deichmann, naszyjnik - Giełda Minerałów i Skamieniałości

sobota, 18 kwietnia 2015

Białe porcięta

Mając dwójkę małych dzieci, nierozsądne jest kupowanie białych spodni!!! Mogą one, w dość krótkim czasie, stać się białymi spodniami w marchewkowe/kakaowe... itd. ciapki. No, ale jak baba się uprze, to nie ma mocnych ;). Kupiłam!!! Ledwo je założyłam, Zosia przytuliła się do mojej nogi z niekapkiem w ręce (który to niekapkiem się nie okazał :/!!!). Uffff.... udało się cało wyjść z opresji z niewielką tylko, maciupeńką plamką ;P. 

Poszliśmy więc na spacer i było radośnie, wiosennie, słonecznie i ciepło :D!!!

 Marynarka - H&M, spodnie - Camaieu, bluzka - C&A, buty - Puma