poniedziałek, 1 września 2014

Do szkoły...

Na szczęście mnie to już/jeszcze nie dotyczy, choć czas pędzi jak szalony, więc ani się obejrzę, a już będę chodzić na wywiadówki ;). Tymczasem podejmuje wyzwanie na najbliższe 4 miesiące. Z mojej szafy ciuchy się wylewają. Po ostatnim wypadzie do M1, kiedy to po raz kolejny nie potrafiłam się powstrzymać przed zakupem kolejnej szmaty (no jak to tak, do domu z pustymi rękami wrócę??? ;P), postanowiłam!!! Do końca roku nie kupię sobie absolutnie NIC!!! Podstępny Miś, znając moja słabość, założył się ze mną, stawiając na to, że nie dam rady!!! Ha!!!! Ja nie dam rady???!!!... oj, będzie ciężko :(.  







Bluzka - C&A, spódnica - Reserved (urodzinowy prezent od Misia), buty - CCC

43 komentarze:

  1. Trzymam kciuki! Ja nie dałabym rady! :P
    Wyglądasz przeuroczo w tym retro wdzianku w groszki i opasce we włosach.

    OdpowiedzUsuń
  2. :):) trzymam kciuki.. To nie takie straszne , a jak oszczędności rosną :) zawsze możesz przecież kupić coś dla dziewczynek ;););)
    Slicznaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!!! W moim postanowieniu jest malutka furtka :) Mianowicie... prezenty się nie liczą :D

      Usuń
  3. o nie ja nie wytrzymam , zresztą lubię łaszki :D Ślicznie piękna , groszki wymiatają :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale muszę sobie zrobić taki post i ogarnąć zawartość szafy :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Ale Ty masz w sobie dużo wdzięku, pięć innych kobiet mogłabyś nim obdzielić!!! Niedobry Misio, ja będę trzymać kciuki za Twój sukces:) A tak właściwie to założyłaś się z nim o coś konkretnego???;) Bo wiesz Twój sukces powinnaś jakoś uczcić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję Piantofelku!!!
      Tak, założyliśmy się o coś... bardzo konkretnego :D, jednak nie mogę zdradzić szczegółów :D

      Usuń
  5. Ojej, co za grzeczna dziewczynka z kołnierzykiem białym...świetnie wyglądasz, bardzo dziewczęco:)
    Mam nadzieję, że Ci się uda z tym nie kupowaniem...nie będzie łatwo, ale powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, masz morze wdzięku! Ślicznie wyglądasz :) :)
    Dasz radę, trzymam kciuki! Lubię takie wyzwania, chociaż u mnie na odwrót, przydałoby się dokupić sporo ciuchów, bo wszystko na wylocie. Tylko do sklepów daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Dziękuję Sivka!!!
      Ja też za często teraz nie jeżdżę po sklepach, ale jak już pojadę to zawsze się to kończy jakimś nowym łachem w torbie (ach te przeceny!!!), Koniec z tym!!! ;)

      Usuń
  7. bardzo klasyczny look, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ujęcia, szczególnie to z podrzuconym jabłkiem <3 Moja chrześnica zaliczyła dziś pierwszy dzień w przedszkolu, cała rodzina przeżywała :D A co do zakładu.... to (oczywiście wierzę w Ciebie! ale..) możesz się Nam tutaj przyznać, jak ulegniesz pokusie. My Miśkowi nie powiemy, a zawsze to będzie lżej na duszy.. :P Haha, trzymam kciuki szalona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D haha... nie da rady, Misio podgląda mojego bloga :D. Może dam jakąś zaszyfrowaną informację (jak coś ;))!!!
      Dzięki :)

      Usuń
  9. fajny look!
    kropeczki dodają uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No pewnie jakbys sie zawziela, to dalabys rade... ale pytanie czy warto? pozbawiac sie takiej przyjemnosci jak nabycie nowego ciucha....;) Dla kobiety to wazne... Ja bym nie wytrzymala;);)
    A dzis to po prostu nie moge sie napatrzyc!! Wiedzialam, ze jestes Krolowa Kolorow, ale od dzis takze b&W!!! Cudownie, lekko, dziewczeco i sexi zarazem.
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję :D
      Taki post jest mi potrzebny, nie wiem czy się uda, ale spróbuję :D!!! Pierwszy dzień już za mną :D

      Usuń
  11. Łosz jak pięknie :) wspaniale wygladasz, dziewczęco niczym ze szkolnych czasów ;) a zarazem mega kobieco. To masz nie lada wyzwanie, ja bym chyba poległa, chociaż od miesiąca (!!!) nic szczególnego mnie nie zauroczyło, chyba weny brak :( Tym bardziej ciekawa jestem jak sobie poradzisz z tym wyzwaniem. Ps. wolałabym przegrać zakład w słusznej sprawie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... ja nie cierpię przegrywać ;)!!!!
      Dzięki Asiu!!!

      Usuń
  12. pierwsza rzecz - zawędrowałam do Ciebie, bo mnie nazwa użytkownika zainteresowała i chciałam Ci powiedzieć, że co jak co, ale pasudą to Ty nie jesteś ;P
    druga rzecz - z taką fryzurą i typem urody groszki są świetnym wyborem! przeuroczo wyglądasz! tak uroczo, że gdyby nie opis, to pomyślałabym, że jesteś naprawdę młodą dziewczyną :)
    trzecia rzecz - wywiadówki są fajne :D miałam przyjemność przez jakiś czas uczyć i organizować takowe, zawsze miałam wrażenie, że rodzice na wywiadówki czekają, bo można poplotkować albo pobyć przez chwilę dumnym, że się "takezdolne" dziecko ma ;)
    czwarta rzecz - podziwiam za odwagę w kwestii postanowienia. ja taka odważna w deklaracjach nie jestem ;P

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  13. fajny look :)

    http://www.kefashionsisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsze skojarzenie dot. zdjęć to Ty jako." śpiąca królewna" Tak mi się jakoś ta bajka nasuneła :-) Wyglądasz przeuroczo.:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ajjjjććććć szarpnęłaś mnie za serducho moja droga tym zestawem... uwielbiam grochy, u siebie niedawno też je pokazywałam :)
    Przeuroczo wyglądasz, nie wiem dlaczegp, ale skojarzyłaś mi się z Alicją w Krainie Czarów :) hehe
    A z tymi zakupami to doskonale Cię rozumiem... hehehehe wyprzedaże jeszcze kuszą heheh :)
    Miłego dnia :) Daria

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciężkie to postanowienie ... :) Chyba, że będziesz coś przemycać jak mąż nie widzi do domu :PP Moja mama to na co dzień tak robi, zwłaszcza jeżeli chodzi o zakupy w ciucholandach :)
    Ja czasami nie potrafię się oprzeć i nawet ostatnie gorsze wydam na jakąś szmatkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez ciężko powstrzymać się przed zakupami ciuszkowymi, ale dopóki nie zrobię porządku w szafie to muszę spasować!!! Oszukiwać nie będę, bo nie lubię, nawet w tak błahych sprawach. Jeśli ulegnę jakimś ciuszkom pogodzę się z porażką ;).

      Usuń
  17. trzymam kciuki za Ciebie,nie daj wygrać męzowi :))
    ja bym nie miała z tym problemu,bo ciuchy aż tak mnie nie kręcą,dałabym radę :)
    za kropeczkami osobiście nie przepadam,ale wyglądasz uroczo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosia :) Myślę, że dam radę :D

      Usuń
  18. A co jeśli ktoś ci coś podaruje? Mąż tego nie wziął pod uwagę ;) Jaki stylizacja, jak ze Śpiącej Królewny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha!!! Prezenty się nie liczą :D!!! Ostatnio moja szczodra teściowa przyniosła mi kilka szmatek z Bigi :D!!! No cóż ja mam zrobić, przecież nie mogę nie przyjąć :D!!!

      Usuń
  19. Na pierwszy rzut oka myślałam, że to taka kontrastowa sukienka :) Super to wygląda.
    Eh, zakupy... Ja też sobie obiecuję, że tylko potrzebne rzeczy będę kupować. Problem w tym, że jak się szuka tych potrzebnych, to zawsze wpadnie w oko co innego, co KONIECZNIE trzeba mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Dokładnie jest tak jak piszesz :D!!! To chyba jest już nałóg ;)

      Usuń