poniedziałek, 9 marca 2015

Głupi ma szczęście

Stopniały już śniegi na nadprzemszańskich wałach, tak więc zdjęcia się trochę zdezaktualizowały. Ale musiałam zrobić małe zapasy, przed kolejną Misiową wyprawą ;).

Pamiętacie ten płaszcz??? Pokazałam go na blogu w zeszłym roku (klik). Przez swoją głupotę, stałam się jego właścicielką ;P. Postanowiłam go kiedyś odświeżyć i bez namysłu wsadziłam do pralki (wełniany płaszcz!!!). Po wysuszeniu okazał się... dziwnie mały!!! Skurczył się o dwa rozmiary!!! Mama nie była tym faktem uszczęśliwiona, a ja po raz kolejny udowodniłam, że głupi ma szczęście ;P.







Płaszcz - sh, sweter - prezent, golf - Orsay, spodnie - H&M, pasek - Camaieu, buty - CCC, okulary - Rossmann, naszyjnik - prezent

41 komentarzy:

  1. Się uśmiałam. Dobry pomysł na przygarniecie ciuchów po mamie tudzież teściowej. A wyglądasz w nim na prawdę super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tylko obawa, że ciuch nie będzie się już do niczego nadawał ;P
      Dzięki :D

      Usuń
  2. Ty to masz faktycznie szczęście :)
    Wyglądasz rewelacyjnie, świetnie wszystko ze sobą połączyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. PIĘKNIE! W tych spodniach, w tym kolorze, bombowo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona kolorystyka!!!!! Bordo, zielen, braz... i plaszczyk w krateczke! Sama czulabym sie w tym zestawie jak ryba w wodzie! Slicznie wygladasz:)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściślej ujmując, w pepitkę :)
      Dzięki Ania!!!

      Usuń
  5. W sumie to dobry patent. W ciucholandach są często płaszcze w dużych rozmiarach. Jak by taki zakupić i wyprać, mógłby pasować ;) Świetna kolorystyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko w przypadku tanich rzeczy, bo jeśli eksperyment się nie powiedzie, to szkoda kasy ;)

      Usuń
  6. Ale numer!!! Powinnaś to opatentować;) :) Kolorystyka cudna, prześlicznie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznaj się, dzialalas celowo ;-) sposób niezły :-) bardzo podobasz mi się w polaczeniu czekolady zieleni i tych burgundowych spodni. Wyglądasz wspaniale :-) pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie śmiała bym, ale stało się!!!
      Dziękuję Asiu :)

      Usuń
  8. Ha, niezły sposób na oszczędzenie na krawcowej:D

    Ale te spodnie i tak przebijają wszystko, wyglądasz w nich obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. haha ale sie z ciebie usmialam :P moj tata kiedys mowil: co drugi glupi ma szczescie, bo ty agatko masz pecha :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Ty to zrobiłaś??? Mi tą metodą wszystko się rozwleka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale masz figurkę. Wspaniale wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Płaszcz świetny. No i śliczny naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ruda , nie żartuj .. No nie wierze . Płaszcz jest jak świeżo krojony na ciebie . A kolorystyka rewelka . Lubię khaki , bordo mniej ale razem są miodzio . I piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hehehe, ja kurtkę z pierza w tym roku wyprałam... Dopiero podczas wirowania zajarzyłam, że chyba nie powinnam jej wsadzać do pralki.. Ale tak jak mówisz... też miałam szczęście - ocalała:D
    A Twój płaszczyk fantastico!!! To co pod nim też!!! Lasko Ty!
    Tak jak Ania napisała - kolorki super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... też niezła historia ;)
      Dzięki Edytko :)

      Usuń
    2. To u mnie normalka;)
      :*

      Usuń
  15. Kurczę, kochana to Ty drugie życie w niego wcieliłaś :) hehe Ja tam zawsze piorę takie płaszcze w pralce w 30 stopniach i mi raczej z nimi nic się nie dzieje :P przynajmniej zobaczymy jutro, bo właśnie dzisiaj wyprałam mój pudrowy :P także mam nadzieję, że jutro nie będę miała niespodzianki hahahaha
    Super spodnie. Ale Ty zgrabniocha jesteś :D
    Cieszę się, że Ci się spodobał mój zestaw :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba zaryzykować. Przecież nie będziesz latać z każdą rzeczą z lumpka do pralni chemicznej!!! Wiesz, gdyby ten płaszcz należał do mnie, to pewnie bym się nie przejęła ;)

      Dziękuję Daria :)

      Usuń
    2. Ejjj mój żyje !! jeeeeeeah :):) nie zmniejszył się, bo ja to nie cieszyłabym się tak jak Ty, bo już bym się w niego nie wcisnęła :O

      Usuń
  16. no niezłe a ja sprzedaje za duzy płaszcz ktory mi sie podoba xd i teraz twój post dal mi duzo do myślenia ; p hah ale boje sie takich eksperymentować bo przy moim pechu jednak czuje ze złe sie to skończy xD aa i masz świetne spodnie super kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są to ryzykowne eksperymenty ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  17. Twój mąż wyjeżdża na wyprawy a taka ślicznotka sama w domu zostaje ? :) a jak zrobił te zdjęcia nie zmienił decyzji ? :PP Wyglądasz bardzo stylowo i oryginalnie :) przypomniałas mi tą wełną, że mam w koszu na pranie swetr wełniany do prania :/ muszę się wziąść ...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha ha, aparatka z Ciebie;-)
    Świetnie wyglądasz. Figura jak żyleta;-) I ładnie zgrane kolory.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale jaja! :-) a ja też piorę płaszcze w pralce,ale ustawiam na specjalny program tzw. wełna/swetry i nigdy mi się nic nie skurczyło , nie zniszczyło. Tak swoją drogą, to fajny ten płaszcz.

    OdpowiedzUsuń
  20. foty bez płaszcza odjazdowe!
    wspaniała kolorystyka!

    OdpowiedzUsuń