środa, 16 września 2015

Góry Sanocko-Turczańskie

Zwiedzając świętokrzyskie urocze ,,zadupia" lub taplając się z dziewczynkami w baseniku, przeczekaliśmy najgorsze sierpniowe upały, a kiedy nieco zelżały, pojechaliśmy wreszcie w góry :). Tym razem obraliśmy kierunek na wschód. Na dobry początek - Góry Sanocko-Turczańskie. Nie są one zbyt popularne, gdyż leżą w cieniu wyniosłych, pięknych Bieszczadów. Na ich najwyższy polski szczyt (Jaworniki 909 m n.p.m.) nie prowadzi szlak, trzeba więc uzbroić się w dobrą mapę :). Jak się jednak okazało, droga jest prosta jak drut!!! Z miejscowości Żłobek potuptaliśmy polną dróżką do góry i w las, potem w prawo i znów do góry, i po godzince byliśmy na szczycie :). Ładna, spokojna, bezludna trasa. 

 Cerkiew w Żłobku





 Jaworniki (909 m n.p.m.)









 Ciuchowo: top - Reserved, spodenki - sh, buty - Puma, pasek - Stradivarius 








29 komentarzy:

  1. Pomyślałam sobie,że macie super rodzinkę a Wasze dzieciaki cudowne dzieciństwo!
    Tych górek nie znam,fajnie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, piekne zdjęcia, musze kiedys tam się wybrac. U mnie nowy post o śniadaniowych inspiracjach, zapraszam na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Proste. Założyć plecak, wziąć dobrą mapę - iść. A jednak podziwiam Cię za te wyprawy. Masz kobieto uwarunkowania, niestety mnie w górach zabija ciśnienie. W zeszłym tygodniu robiłam podejście pod szczyty powyżej 2000 m. Skończyło się bólem głowy, osłabieniem i kontuzją biodra. Właściwie rzadko docieram do konkretnego celu jakim jest zacny szczyt. To tylko tak ładnie wygląda na blogu, dlatego jak już uda mi się dotrzeć, w tekście wyraźnie to zaznaczam, raczej nie przyznaję się do swoich słabości, bo czym tu się chwalić. Ciśnienie mnie chyba zabija, i za blisko słońca może też...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, rzadko odczuwam dyskomfort z powodu wysokości, czy zmian pogody. Ciśnienie mam niskie, ale w normie - głowa boli mnie jedynie po hucznej, zakrapianej imprezce ;).
      Z dziećmi jest trudno, ciężko (dosłownie). Prawdopodobnie to ostatni sezon, kiedy w ten sposób łazimy po górach (no chyba, że przez zimę ostro przypakuję i będę miała siłę jak Pudzian ;)).

      Usuń
  4. Ach Wy włóczykije :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irma, bierz chłopaków w auto i... siup w góry na weekend :)

      Usuń
  5. Cudowne są te Wasze wyprawy, cudowna rodzinka :-) Lubię oglądać Twoje relacje z takich wycieczek, bo to tak jakbym sama tam była, super! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Alez tam pieknie, taka prawie dzicz, a z tu u mnie slysze te cisze.... Super, ze tak sobie podróżujecie! Pozdrawiam :) Anka

    OdpowiedzUsuń
  7. Sexi mama i słodziaki dzieciaki!!!!
    Jesteś niesamowita kobito!!! Zawsze Cię podziwiam za te wyprawy z maluchem na plecach:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko :D!!!
      No wiesz - dla chcącego, nic trudnego :D!!!

      Usuń
  8. What a fun and girly outfit, you look great! :)

    http://www.2015shoplvbags.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Looks like the kind of store I’d love to shop at!
    http://www.2016bagshoeshop.com

    OdpowiedzUsuń
  10. You are so beautiful and you picture looks so charming
    http://www.dresspecialsuk.com

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie tu Wasze dziewczynki rozbrajają! Tworzysz im fajne outfity, łączenie printów itd ;) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz :D!!! Od maleńkości stylowo ubrane ;).
      Dzięki Sivka :D!!!

      Usuń
  12. Hej, czekam na nowy post na twoim blogu, u mnie nowy post z jesiennymi inspriacjami, - czarne dugie kardigany, zapraszam na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tez podziwiam ze te góry , bo z mojej opcji noszenie odpada ... A jak mam aż trójkę na sile ciagnąć to mi sie nie chce ... Choc do rowerów przekonałam ... Pieknaś nieprzeciętnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, Twoje dziewczynki coraz większe. Zabierz je na krótką górską przechadzkę. Może złapią bakcyla :D!!!
      Rowery też są fajne, ale u mnie to jeszcze nie ten etap (no i roweru nie mam, trzeba to wreszcie zmienić ;)).

      Usuń
  14. great post :)
    Have a nice day:)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne zdjęcia!
    Taka wspinaczka z dzieckiem na plecach to nie lada wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D!!!
      Dla nas to już normalka ;)!!!

      Usuń
  16. Piękni z Was Włóczykije. Podziwiam. Też kiedyś podobnie wędrowalismy...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. macie rację - bez Niedżwiedzia to żadna wyprawa ;D

    OdpowiedzUsuń