czwartek, 21 sierpnia 2014

Szlakiem Orlich Gniazd

Szlak Orlich Gniazd to najpopularniejsza trasa pieszych wędrówek na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.   Swoją nazwę zawdzięcza licznym zamkom, warowniom i ruinom znajdującym się wzdłuż trasy, stojącym na szczytach trudno dostępnych, wapiennych wzniesień. Długość szlaku wynosi 163,9 km, a wiedzie on z Krakowa do Częstochowy. Oprócz zamków na szlaku można również podziwiać zabytki sakralne - kościoły i sanktuaria. Atrakcyjności dodają mu również niezwykle malownicze wapienne skały jurajskie, tworzące często niezwykle ciekawe formy, jak ostańce, wyżłobione w wapieniu doliny, czy jaskinie.

Nasza wycieczka na Jurę obięła niewielki, ale bardzo malowniczy fragment Szlaku Orlich Gniazd. Pojechaliśmy do Morska na zamek Bąkowiec, mijając po drodze piękny Okiennik Wielki. Następnie odwiedziliśmy zamki w Mirowie i Bobolicach, a na zakończenie wycieczki wdrapaliśmy się na Górę Zborów (462 m n.p.m.).

 Zamek Bąkowiec




Okiennik Wielki

 Zamek w Mirowie





 Zamek w Bobolicach



 Góra Zborów 





 Spodnie - sh, koszulka - Reporter, buty - Puma

Panterka wciąż modna ;)

34 komentarze:

  1. Jura jest fantastyczna! Od dziecka zwiedzałam te wszystkie ruiny ze Szlaku Orlich Gniazd. Fajnie zobaczyć po latach jak niektóre z nich są rekonstruowane jak np. zamek w Chudowie, Siewierzu czy właśnie w Bobolicach. Ostatnie zdjęcie mnie rozwaliło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :D.
      A co do chochoła w bikini w panterkę, gdy ją zobaczyłam wiedziałam, ze musi zaistnieć na moim blogu ;)

      Usuń
  2. Buhahah - ostatnia modelka :)))
    Szlak Orlich Gniazd to obowiązkowa wycieczka w klasach podstawówki tu u nas. Objeżdziłam większość zamków po wielokroć(do kilku mam rzucik berecikiem), najbardziej lubię po sezonie, zwłaszcza od kiedy tyle ludu tu ciągnie. Cieszę się, że mieszkam w tak pięknych okolicznościach jurajskiej przyrody :) :) :)
    A Ty świetna stylówa, gacie zwłaszcza, takie luźne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci Sivko tych pięknych okoliczności przyrody!!!

      Usuń
  3. Znam znam . Tak obowiazkowa wycieczka , ale jakze fajna . Zresztà wracalam po wielokroć ! Jure kocham miłością niezmienną . Choć dawno szlaku nie przeszłam .. Raczej tak przelotnie tu Ojców , tu Piaskową Skala , tu Ogrodzieniec , tu Olsztyn .... Choć ja wole ruiny niż zrekonstuowane , i żałuje ze Bobolice są nowsze niż 10 lat temu ....
    Lubie Cie za to ze tez lubisz .
    Fajnie wygladacie , taka rodzinka z pasjĄ !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :) Nigdy nie przeszłam jeszcze tego szlaku całego, ale zaświtał mi w głowie taki pomysł (oczywiście w przyszłości :D).

      Usuń
  4. Ale klimat *.*
    Ty tylko jeździsz i jeździsz! Szalona mamuśka :)
    Czy chusta/nosidełko dla Małej i plecak to komplet, czy po prostu tak dobrałaś kolorystycznie?
    Bo super się razem komponują. I ze spodeneczkami Niuni i z Twoimi włosami także! Mega.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota już w domu dostaję, więc żeby nie oszaleć to jeździmy ;).
      Chustę pożyczyłam od kumpeli (niestety będę ją musiała za tydzień oddać). Plecak kupił mi Misio :) Rzeczywiście wygląda to razem jak komplet, więc tym bardziej ubolewam nad tym, że muszę oddać chustę, ale następne dzieciątko pcha się już na świat, żeby w chuście pohasać ;).

      Usuń
  5. w końcu mama która umie zahustować swoje dziecko! Często wchodzę na blogi takich mamusiek, które odcinają dopływ krwi dla maluszków, a każde głębsze wychylenie spowodowałoby upadek na ziemie, żałosne. Nie umiesz hustować - nie hustuj! :D
    Podziwiam za taką wycieczkę, dla mnie samej ciężko było w tym roku łazić po górach, a co mówić z maluchami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale wlasnie dziecko na tych zdjeciach nie jest dobrze zachustowane. Na dyndadelko zachustowane jest niestety...
      Ale fajnie, ze w chuscie tak czy owak! Strasznie milo popatrzec na taka "kangurza" rodzine w terenie!

      Usuń
    2. Dzięki dziewczyny :D.
      Ech, z tym chustowaniem to tak jest!!! Zanim człowiek się porządnie nauczy to dzieciak zaczyna biegać :)

      Usuń
  6. Ej, w jeden dzień to objechaliście, z dziciaczkami? Łał!
    Świetnie wyglądacie, tak fajna rodzinka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te miejsca są blisko siebie, więc myk w auteczko i... tak jakoś wyszło ;P i jeszcze pierogi daliśmy radę zjeść w międzyczasie :)

      Usuń
  7. Jej wyglądacie słodko i cudownie :) A miejsc zazdroszczę, połaziłabym :D:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj rudziecu! Ja pierniczę, ale ty laska jesteś kobitko. Schudłaś, wypiękniałaś, mów mi tu szybko, co takiego zrobiłaś ze swoim ciałem. Ja dobrze znaju, to miejsce, miło się tam przenieść na chwilę, dzięki super fotom. Rodzina w komplecie, a jakże. Pozdrawiam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluna!!! Gdzie Ty się podziewałaś tyle czasu!!! Tęskniłam!!! Dobrze, że już jesteś :D
      Hanka wysysa ze mnie całą energię, Zosia funduje darmowy fitness, więc chudnę :). Przydałby się jeszcze jakiś masażysta ;), co by mi cellulit wymasował :D.
      Jest dobrze, choć mam lekką anemię, sił wystarcza na rodzinne wojaże :D. I chcę więcej i więcej :D
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Jakie Ty masz urocze te swoje maluchy kochane ;)
    Takie wycieczki uwielbiam, bo zwiedzać, oglądać i podziwiać zawsze lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne miejsce na odpoczynek psychiczny... Piekne, naturalne formy. I Kolor Ciebie genialnie kontrastuje na tle szarosci skal. Pozdrawiam cala Wasza Rodzinke! Anka

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, jak strasznie zazdroszczę wycieczki! Kawałek Szlaku Orlich Gniazd zwiedziłam na studiach, na terenówkach z geologii :) Przydałoby się jeszcze kiedyś tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej, hej!!! A gdzie studiowałaś??? :D

      Usuń
  12. Ale spędziliście aktywnie czas! Koniecznie muszę się tam przejechać, żeby zobaczyć piękne widoki! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak czytam o wapiennych skałach i jakiś innych geograficznych określeniach to niedobrze mi się robi, do geografii unikałam w szkole jak ognia :P
    Ale tak poza moimi skojarzeniami ze szkołą - nawet w warunkach wspinaczkowo- nosidełkowych mamusia wygląda imponująco ! :) koszulka extra :) Fajna z Was rodzinka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany!!! Geografia to przecież otaczający nas świat, nie sposób tego nie lubić!!!

      Usuń
  14. Prawdziwa wędrowna z Was rodzinka. :-) Naprawdę podziwiam i Was i widoki oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam polskie zamczyska!
    Pozdrowionka dla calej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka z Was cudowna rodzinka, aż oko się cieszy jak na Was poziera ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie najbliżej do Olsztyna pod Częstochową, ale ciągle sobie obiecuję zobaczyć więcej i jak na razie bez skutku.

    OdpowiedzUsuń