poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Szorteczki w kropeczki...

...czyli odwieczna walka z kompleksami :D.
Po czterech miesiącach od urodzenia Hani, waga pokazała upragnione 50 kg. Połowa sukcesu!!! Walkę z cellulitem i ogólnym sflaczeniem, pozostawiam na długie zimowe wieczory ;P. 
Kropeczkowe szorty dorwałam w sosnowieckim lumpeksie. Przerobiłam je nieco, przy czym ciachnęło mi się troszkę za bardzo ;). Miałam poczekać z ich debiutem do przyszłego lata, ale Słonko zaświeciło tak radośnie, że nie mogłam się oprzeć. A niech tam!!! Z cellulitem, czy bez, takie spodenki robią wrażenie (zwłaszcza na sąsiadkach wysiadujących na ławce przed blokiem ;P).





Bluzka - H&M, szorty, buty - sh, pasek - prezent, okulary - M1 Czeladź

29 komentarzy:

  1. Ty błyskawicznie wróciłaś do formy, naprawdę figura super, mnie zostały 2 kilogramy na plusie, także nie jest źle, ale jednak wolniej mi to idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele przytyłam w ciąży i na szczęście tak jak przy Zosi waga spadła dość szybko :D Jednak ciało jest w znacznie gorszej kondycji, niestety!!!

      Usuń
  2. Wiesz co? Taka figura jak Twoja to skarb, a w tak krótkim czasie po urodzeniu Maluszka nie lada wyczyn!! Szorty są super a paniami spod bloku się nie przejmuj, takie gapienie i komentowanie to ich cały świat!!! Nie zabraniaj im tego bo życie im się skończy;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... masz rację :D. Z resztą, gdybym się przejmowała, to bym się tak nie ubrała (Czesio napisał wiersza ;))!!!

      Usuń
  3. No Ruda, toś teraz pokazała!! I pięknie, i o to chodzi, że jak się chce coś ubrać to się ubiera i w d...e ma się wszystkich dokoła, a szczególnie swojego wewnętrznego krytyka.
    Szacun i podziw:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Wewnętrzny krytyk, potrafi czasem dręczyć, jednak bywa też przydatny :D
      Dzięki Iza :D

      Usuń
  4. bardzo ładnie, i jak zielono w tle, sama lubię zdjęcia na jakichś polnych dróżkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie spod bloku to Ci pewnie pozazdrościły figury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, bo co jedna to... ponętniejsza ;) Jednak siedząc na ławce od rana do wieczora, figury się nie wysiedzi (co najwyżej ból kręgosłupa).

      Usuń
  6. Jakie krótkie ??? :):)odważna jesteś :* podziwiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja Cie ... Pewnie pospadały z krzeseł i uknuły teorie spiskową że Hania jest ukradziona bo tak szybko do figury sie nie wraca ;);) Sexi Ruda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dowody na to, że Hania jest jednak moim dzieckiem ;D.
      Dzięki Ania :D

      Usuń
  8. Podziwiam :) Ja chciałabym jeszcze "tylko" z 5 kg zrzucić, nawet nie śmiem marzyć o Twojej wadze i figurze- fiu, fiu, ale to jest mega wyzwanie, bo jesienna słota ciągnie raczej do jedzenia niż biegania :) Szorteczki w wersji mini żeby innym ślinka ciekła ;) super wyglądasz :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie napalam na ta jesienna słotę i wczesne zapadanie zmierzchu!!! Zosia zaczęła wreszcie zasypiać o przyzwoitej porze, więc mam wolne wieczory :D, które zamierzam wykorzystać aktywnie :D!!!
      Dziękuje i również pozdrawiam :D

      Usuń
  9. Aaaale nogi! I buty takie fajne z lumpa? Zazdroszczę łupu ;)
    Co do pytania o studia, to się edukowałam na międzywydziałowej ochronie środowiska, na UW. W programie jest trochę podstaw geologii, więc pojeździliśmy w parę miejsc oglądać skałki i kamyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Aaaa dzięki :D. W lumpie bywam teraz rzadko, ale czasami złowię jakiś skarb :).
      Pytałam, bo ja po geologii na UŚ i zaciekawiłaś mnie wspominając o praktykach z tego przedmiotu :)

      Usuń
  10. Eee no, masz TAKA figurke po dwojce dzieci???? I Ty nog nam nie pokazujesz?? Dawaj tu wiecej fot jakichs z Toba w szortach poki cieplo jeszcze;) Super!!!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniu, będzie już trudno, bo w Polsce jesień zrobiła się na całego!!! Nic tylko golf, polar lub ciepła kufajka ;)

      Usuń
  11. No kochana, mysle ze nie masz sie czego wstydzic, moje nogi choc porodow nie przechodzilam wygladaja znacznie gorzej! Ale juz nad nimi pracuje, od 4 miesiecy 10 min dziennie z MelB, tylko nogi i pupa, i powoli zaczynam je odslaniac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Och, Marylko dziękuje Ci serdecznie za te miłe słowa :D!!! Każda z nas ma jakieś swoje małe kompleksiki :), ważne, aby z nimi walczyć :D!!! Też staram się ćwiczyć, choć przy dziewczynkach jest to trudne!!! Najlepsze są wypady w góry. Trzygodzinny spacer pod górę z 7 kg bąbelkiem rewelacyjnie wpływa na uda i pośladki :D!!!

      Usuń
  12. Nooo jakie nogi !!!
    Jak ja urodzę dziecko to mój brzuch będzie mi przysłaniał widok na stopy chyba przez długie lata... ! Ehh ja i brzuch- ciągła walka ! Ale wracając do Ciebie- LASKA :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Opalaj nogi! ;) Córko Młynarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz normalne nogi, ja nie widzę celulitu, a na sflaczenie polecam duuużo roweru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania :) jestem córką gipsiarza, czy też górnika, ale w gipsie siedzącym, a z resztą i tak jest na emeryturze i teraz to chyba rolniko-ogrodnikiem można nazwać mojego tatusia ;D!!!
      A nóg nie opalę, bo lubię takie bladości i słońca już jak na lekarstwo, a na solar to ja nigdy przenigdy nie pójdę, bo w tej ,,słonecznej" trumnie bym chyba umarła ze strachu :D!!!
      No dobra, może za rok :D
      Ćwiczę w domu, czasem jak moje małe trenerki dadzą mi wyjść z domu, biegam. Rower kupuję od 10 lat, bezskutecznie !!!
      Pozdrawiam ciepło :D

      Usuń