wtorek, 7 lipca 2015

Witaminki, witaminki :)



Latem mogłabym jeść owoce na okrągło. Będąc nastolatką próbowałam nawet takiej diety ;). Długo na niej nie pociągnęłam ;P. Raz, że ciągle byłam głodna, a dwa mama jak się zorientowała narobiła niezłego rabanu i nakarmiła głodne dziecię ;). Jeszcze wcześniej, w podstawówce, chodziłyśmy z siostrą na szaber ;). Ile ja się wtedy czereśni, jabłek i śliwek objadłam, aż brzuch bolał (a w naszym sadzie szpaki ucztowały ;P). Ale wiadomo, kradzione nie tuczy ;).  

Ostatnio zajadamy się czereśniami od sąsiada (zerwane legalnie za namową wyżej wspomnianego :)). Co ciekawe, w ogóle nie mają robaczków!!! Te ze zdjęć, kupione w mieście były bardzo... mięsiste ;P. 










 Bluzka - prezent, spodenki - New Yorker, buty - CCC, okulary - Orsay

45 komentarzy:

  1. Ale Wy tam macie fajnie Dziewczyny!! Slonko,woda,przyroda,owocki:) Ladna masz bluzeczke, kiedys mialam kiecke w czeresnie ale wydalam znajomej nie mialam kiedy nosic;) Jutro wysle Ci maila ze wszystkimi namiarami to podasz adres buziaki Misiaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ja za czereśniami nigdy nie przepadałam - owszem, dobre są, nie to co aronia (na słowo "aronia" mam alergię - rośnie to u nas na działce i w dzieciństwie babcia poiła mnie soczkami z tego potwora.... jakie to było cierpkie.... brrrr)... ale moim zdaniem do jabłek i truskawek się nie umywają ;P
    ja pół czerwca ucztowałam zajadając się truskawkami z kefirem ;P tak wyglądały moje śniadania ;P

    teraz to już się chyba kończą truskwy - a szkoda ;P

    Rudzielcu Ty Mój, w żadnym razie nie paskudny - jak ja Ci zazdroszczę, że możesz takie fikuśne koszulki nosić.
    Ja w takich wzorach straszę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety sezon truskawkowy dobiega końca. Teraz czekam aż maliny się zaczerwienią :).
      Haha też mamy krzak aronii ;)

      Dzięki Mar :)

      Usuń
  3. Jeziorko, to co kocham. Ostatnie zdjęcie szczególnie mi się podoba.
    Dieta owocowa to bzdura nie z tej ziemi, owocami nie dostarczysz wszystkich składników, jedynie się zagłodzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaki uwielbiają się ciaprać w wodzie. Dziś byliśmy nad rzeką. Trochę zamulona, ale dziewczynom to nie przeszkadzało bynajmniej (a nawet dodawało atrakcyjności ;P).
      Masz racje co do diety. Tylko racjonalne odżywianie daje długotrwale efekty. Teraz już to wiem, ale nastolatce nie przegadasz ;P.

      Usuń
  4. Czereśnie uwielbiam!!!!
    Cudnie wyglądasz, jak i cała rodzinka. Taka szczęśliwa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajosko Wam tam, ech...klimat jest :) :) Czereśniami się zajadam, tak samo jak arbuzem, a truskawki się skończyły.... To bardzo dobra dieta jest, tylko się o dziwo od niej tyje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sivka :)
      Haha nie wiem czy się tyje, czy się chudnie, bo dość szybko z niej zrezygnowałam ;P

      Usuń
  6. Uwielbiam czereśnie, było u nas ich trochę. Ale juz się skończyły. Z dzieciństwa pamiętam wyjazdy do babci, gdzie z kuzynem objadaliśmy się czereśniami przez cały dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, była u sąsiada taka wielka czereśnia. Jak owocowała dzieciaki z całej wioski obsiadały ją jak szpaki ;)

      Usuń
  7. Czeresnie kocham najbardziejj ze wszystkich sezonowych owocow!!!!! Nie wyobrazam sobie lata bz nich... Takze Twoja koszulke nosilabym z duma:)
    Och a ja ciagle wzdycham do tych Waszych wiejskich klimatow....Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jednak wolę truskawki :)
      Dziękuję Aniu :)

      Usuń
  8. Nasza czereśnia w końcu w tym roku obrodziła i najadłam się jej owoców do bólu ( dosłownie)
    Koszulka jest świetna i fajnie wszystko kolorystycznie dobrałaś, nawet paseczek do listków :) super tam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wyglądasz w czerwieni, bluzeczka w wisieńki słodka :-) Kiedy mieszkałam w Niemczech przez rok byłam na diecie witariańskiej i dawałam radę na owocach ;-) Tylko częstotliwość jedzenia jest jak u noworodka - co dwie godziny papu ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany!!! Przez rok!!! Ja to może dwa dni dałam radę ;)
      Dzięki Iwonko :D

      Usuń
  10. Ale z Ciebie czeresienka... na torcie ;) mniam. Też jadłam te zerwane z sadu i pyszne bez robaczków były, a te kupne bleee, od razu wyrzuciłam. Szabry to ja znam, jako dziewczę podlotek ile to się na tyxh drzewach naskakałam ;))
    Piękną masz ta bluzeczkę, radośnie wyglądasz. I gdzie to "plażujecie"? Buźki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :)
      Zdjęcia są jeszcze z przed wyjazdu na wieś. Pogoria w Dąbrowie Górniczej :)

      Usuń
  11. tak sobie patrzę na Twoje zdjęcia i przez myśl mi przeszło, że w mojej szafie brakuje czerwonych szortów:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najwyższa pora się w nie zaopatrzyć ;)

      Usuń
  12. Och Justynko ile Ty w sobie słodkości masz i takiej nieinfantylnej dziewczęcości .
    Uroczo . słodko i przecudownie !

    Steve Jobs był fruitaninem , ale dobrze na tym nie wyszedł , na weganizmie zreszta tez nie ;);)
    Ale prawda ze owoce sezonowe smakują jak rzadne inne

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ślicznie wyglądasz!!

    Owoce też uwielbiam, u nas sezon z na czereśnie pomału odchodzi, teraz zajadamy się brzoskwiniami i morelami:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bluzeczkę w czereśnie!!!:D
    Czereśniowa dziewczyno! Niezłe tyły swoją drogą;)))

    Że kradzione nie tuczy, to też wiem... Mieszkałam na wsi i też na takie szabry chodziłam:D Kurde... teraz by nas wsadzili do pierdla;)))

    Urocze fotki! Dziewuszki ślicznie wyglądają:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... ale komplement ;) ,,tyły" Ci się udały Edytko, dzięki :D.

      Usuń
  15. A dzieciaczki jakie zaciekawione czereśniami :D
    Świetne te spodenki! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej było zabawy nimi, niż jedzenia :)
      Dzięki Asik :D!!!

      Usuń
  16. Jeeeeeej ale Wam tam dobrze na łonie natury, jaki piknik super i dzieciaczki jaką mają radochę- super Wam razem :) :)
    Czereśnie też uwielbiam, a pamiętam jeszcze za dzieciaka, jak braliśmy takie podwójne i robiliśmy sobie z nich kolczyki na uszach :P hehe

    Buziaki :*
    DAria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, robiło się tak :D!!!
      Dziękuję Daria :)

      Usuń
  17. love your blog! :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. jaka sielanka, slonce, woda, kocyk, owoce - mmm idealnie! juz dawno czegos takiego nie robilam, a czuje ze mi brakuje :P
    a Ty sliczna jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Urocza koszulka, marzy mi się taka czereśniowa sukienka
    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale fajny owocowy prezent dostałaś - takie owoce można
    cały rok - praktycznie do każdej spódnicy czy spodni :)
    cudnie te Wasze błogie leniuchowanie wygląda, cudnie :)

    OdpowiedzUsuń