środa, 29 kwietnia 2015

Z wizytą u Gargamela :)

Będziński zamek ma wiele uroku, choć zawsze kojarzył mi się ze smerfowym dręczycielem. Gdy byłam dzieckiem strasznie bałam się tej bajki. Jak tylko usłyszałam w telewizji ,,Hej dzieci jeśli chcecie..." uciekałam, gdzie pieprz rośnie, zgodnie z kolejnym wersem piosenki, nakazującym chować się przed Gargamelem ;). Z wiekiem mi przeszło... tak samo jak strach przed brodatymi mężczyznami ;).







Wszystko, oprócz martensów dostałam od różnych osób, za co im serdecznie dziękuję :D

27 komentarzy:

  1. Kiedy zaczynali puszczać tę bajkę, byłam już nastolatką, więc się nie bałam :D

    Miałam podobna kieckę! Zajebista jest. Fason bojówkowy - lubię bardzo! Zestaw super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara ;)
      Spódnica rzeczywiście jest świetna. Dzięki :D

      Usuń
  2. Ale fajnie te zielenie dopasowałaś :) Trudno jest połączyć odcienie tego samego koloru, bo czasem wychodzi dziwacznie. I fajnie, że zdecydowałaś się włożyć takiego typu buty, to dodaje pazura!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielenie uwielbiam i często z nimi kombinuję, a że zachciało mi się zielonych martensów, więc często noszę je jako dopełnienie zestawu w zieleniach :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. Militarna kiecka :) najfajniejsze dopasowanie z takimi butami zrobiłaś.
    Zamczysko w Będzinie jest extra, dawno nie widziałam, jak wiele innych ciekawych miejsc zaniedbałam ;) zamierzam nadrobić w lato :)
    pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zamek jest malutki, ale bardzo ładny. Szkoda, że miasto tak zaniedbane. Zapraszam serdecznie do Będzina :)

      Usuń
  4. Bałaś się "Smerfów"? - jakaś Ty wrażliwa;-))
    Zamki lubię, a tam jeszcze nie byłam. Może kiedyś.
    Co do Ciebie, to uwielbiam ten Twój klimat, który mi lata liceum przypomina. jesteś wierna sobie, żadne tam mody.
    Pięknie Ci w zieleni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... no, było tak ;)
      Jeśli lubisz zamki, to na Szlaku Orlich Gniazd znajdziesz kilka pięknych perełek :) Zapraszam na krótki urlopik :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  5. Bardzo nie lubię tych wąskich schodów z drewna na górze, zawsze mam problem zejść ;) Fajne zmiany w otoczeniu zamku (chyba od zeszłego roku, jak się nie mylę). A co do stylówki - świetnie martensy do niej pasują! (aż zatęskniłam za starymi czasami ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie byłam w środku!!! Jak zamek jest tak blisko to jakoś z dziećmi się nie chce ;) Tak, w zeszłym roku zakończyły się prace remontowe na Górze Zamkowej. Jest schludnie, czysto i... przyjemnie :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. Jak zwykle wyglądasz rewelacyjnie! Kolory, spódnica, martensy same ochy i achy :)
    Smerfy to moja ulubiona bajka, już wtedy chciałam zostać ... Śpiochem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... to ja chyba wolałam Gumisie :)
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. Ojej gumisie, jak mogłam zapomnieć, obie bajki mają pierwsze miejsce :)

      Usuń
  7. Och! uwielbiam Twoje stylizacje z tymi zielonymi martensami :-) Dzisiaj całość zielona pasująca idealnie do włosów - mniam! :-) Smerfy uwielbiałam, moja córa już oglądała plus dwa nowsze filmy, które polecam ;-) ale Twoje córeczki jeszcze raczej nie na tym etapie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszczałam już Zosi Smerfy, ale ona woli na razie Kota Filemona, Kubusia Puchatka i Bolka i Lolka :)
      Dzięki

      Usuń
  8. Pięknie dziewczyno wyglądasz w zieleni i w martensach.
    Smerfy to już bajka mojego brata, ale bardzo lubiłam gargamela i klakiera bo to czarne charaktery, były:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamczyska zazdraszczam!!! I kiecy z kieszeniami...i zielonych buciorów!!!
    Powinnaś na niebiesko się ubrać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko :)
      Niebieski to chyba najmniej lubiany przeze mnie kolor (chyb z dzieciństwa mi to zostało ;P).

      Usuń
  10. Zielony z rudym to jak dla mnie idealne połączenie kolorów:) Super:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahahh moje panny wszędzie widziały wieżę Roszpunki , ale pewnie to jeszcze nie etap twoich panienek . Teraz kochamy niebieski bo to kolor Elzy ( Ła Reine de Neige - królowa śniegu wersja Disneya ) fajne takie wspomnienia :):)
    Tak po studencku wygldasz , fajnie ! Butki pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam puścić Zosi ta bajkę, ale jeszcze za poważna jak dla niej :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  12. trzy powody do zachwytu :
    1) zieleń (przypominają knieje R.Hood'a)
    2) martensy (rozgrzewają wyobraźnię)
    3) zamek - bo tak!

    OdpowiedzUsuń
  13. No brodatego chyba sie już nie boisz ;))
    Ładnie Ci w zieleni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie boję, a wręcz przeciwnie, złoszczę, gdy brody nie ma :)
      Dziękuję Ola :)

      Usuń