sobota, 20 lipca 2019

Black

Wakacje w pełni. Właśnie wróciłam ze Złotego Potoku, gdzie przez ostatni tydzień wypoczywałam z dziewczynkami :D!!! Było... przefantastycznie. Wycieczki, spacery, luz totalny i zero obowiązków. Tylko ja, Szkódniczki i piękne okoliczności przyrody. Więcej na ten temat opowiem w następnym poście :D!!! Muszę przejrzeć tysiące zrobionych zdjęć i wybrać z nich te najlepsze, a to niełatwe zadanie ;P!!!
Żeby tu jednak nie wiało pustką przez następny tydzień, wrzucam fotki szafiarskie :D!!! Dziś... rockowo-koncertowo. Filifionka... a'la Czarna Mamba w stylizacji z tyskiego koncertu Mikromusic :D!!!








Spódnica - H&M
Top - H&M
Narzutka - New Yorker
Torba - Cropp
Buty - CCC
Okulary - SinSay
Wisiorek - pamiątka z Lanzarote

niedziela, 14 lipca 2019

Buszująca w zbożu

Sielsko, anielsko i ... znowu bardzo DIY... Koszulię bieluśką zwinęłam Miśkowi i zrobiłam z niej hiszpańskie cudo, na podobieństwo błękitnej, pasiastej prezentowanej przed laty w tym (klik) poście 😀!!! Spodnie... przechodziły wiele metamorfoz, ale ta... zdaje się być najbardziej odjechana 😆!!! Wstyd się na wsi pokazać, więc... chodzę w nich po mieście i ... w zbożu czasem buszuję 😀...











Koszula - H&M (+DIY), spodnie - Orsay (+DIY), buty - CCC, obroża - tu


wtorek, 9 lipca 2019

Bańkę łap ;P

Dzięki Szkódniczkom mogę i ja poczuć czasem dziecinną, beztroską radość. 
Bo niby to dla nich, ta cała bańkowa zabawa, ale ileż w niej frajdy :D... 
Zobaczcie...












No dobra, wystarczy!!! Niech dzieci też sobie porobią banieczki, a mama tym czasem... myk przed obiektyw ;P!!!
Tej kiecki tu jeszcze nie było. Świeżynka... prezent od Misia :D!!!







Sukienka - H&M, sandały - CCC, wisiorek - New Yorker

środa, 3 lipca 2019

Ogród pełen lawendy

Ostrów, niewielka wioska w województwie małopolskim. Pod koniec czerwca, za sprawą niezwykłego ogrodu, zamienia się w Prowansję. Pole lawendy ciągnie się po horyzont, a nawet dalej, bo za pagórkiem mamy kolejne pole. Wonne, purpurowe kwiaty przyciągają roje pszczół, motyli i... ludzi 😋!!! Wiele stworzeń chce doświadczyć tego, trwającego kilka tygodni święta. Ilość Homo sapiens nie ustępuje populacji w/w owadów  😋. Gdy przyjechaliśmy do tej wioski ukrytej wśród pól, parking pękał w szwach. Nie ma się jednak czemu dziwić. Ogród jest przepiękny!!! Zobaczcie...


















P.S. Sukienka (a raczej komplecik: bluzka + spódniczka) to znowu szczypta moich kombinacji z igłą i nitką. Na wyprzedażach (bodajże w Hausie) upatrzyłam sobie koronkową bluzkę... i tak mnie jakoś tknęło, że z drugiej mogłabym zrobić spódniczkę (do kompletu). Jak pomyślała, tak zrobiła. Mam nadzieje, że efekt końcowy wam się podoba 😄!!!