wtorek, 21 kwietnia 2026

Buenos dias Fuerteventura

 

Po 10 latach wróciliśmy na Wyspy Kanaryjskie. Tym razem wybraliśmy spaloną słońcem Fuerterventurę. Bazowaliśmy w turystycznym miasteczku Caleta de Fuste, leżącym mniej więcej pośrodku wyspy, na wschodnim jej wybrzeżu. Stąd robiliśmy wycieczki w najciekawsze zakątki Fuerty 😊.

Playa del Castillo w Caleta de Fuste



Fuerteventura przywitała nas kalimą - pyłem przywianym znad Sahary, tworzącym żółtawą mgłę. Szczęściem cała ta pylica tylko nas liznęła, większość poleciała nad kraje śródziemnomorskie, więc w kolejnych dniach mieliśmy już błękitne niebo 😅. Pomimo komunikatów o niekorzystnej jakości powietrza, poszliśmy rozejrzeć się po naszym miasteczku 😜... 

Castillo de San Buenaventura

Kurorty spowite mgłą












Caleta del Espino




Uroczy pręgowiec berberyjski - pełno ich na wyspie





Piscina Natural - naturalny basen odsłaniający się podczas odpływu







Filifionka w Caleta de Fuste






bluzka - Medicine | spodnie - sh | buty - CCC | okulary - Rossmann | kolczyki - prezent

1 komentarz:

  1. Beautiful photos! I would like to visit The Canary Islands.
    I invite you to visit my last post. Have a good week!

    OdpowiedzUsuń