niedziela, 3 września 2017

Kościelec (2155 m n.p.m.)

Góra strzelista niczym piramida, trafnie przezwana przez Miśka polskim K2. Od dawna miałam na nią chrapkę, choć nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, ileż emocji dostarczy mi jej zdobycie ;). Gdy doszliśmy nad Czarny Staw w Dolinie Gąsienicowej, lekko się zaniepokoiłam, zadzierając wysoko głowę, by dostrzec cel wędrówki. Jednak Kościelec przyciąga jak magnes, nie sposób mu się oprzeć (pomimo tego, że mój strach narastał proporcjonalnie do wysokości n.p.m. ;P). 

Z Czarnego Stawu na szczyt wchodzi się dość szybko, w około 1:30 h, ale jest to... hmmm...  ostra wspinaczka :). Najpierw (rozgrzewka) na Karb (1853 m n.p.m.), a potem już atak szczytowy. Jest tam kilka miejsc, aby które pokonać, trzeba się wspinać (ręcami i nogami). Łańcuchów brak (może to i dobrze), a wyobraźnia płata figle. Dzięki Kościelcowi zrozumiałam wreszcie, czego boje się w górach. Nie jest to lęk wysokości, ani przestrzeni, tylko zwyczajny lęk przed nieznanym (nakręcany moja wybujała wyobraźnia ;P). Pod samym szczytem, kategorycznie chciałam się wycofać, no bo jak tu pokonać pionową ścianę nad przepaścią ;P... Wlazłam... choć minę mam na szczycie nietęgą, bo wciąż myślałam, jak ja z tego zlezę :P. Haha... przy zejściu ta ,,pionowa ściana" jakby złagodniała, przeszkodę pokonałam bez trudu... i wreszcie poczułam, jak wzbiera we mnie fala szczęścia... :D!!!

To był piękny dzień... Dzień Chojraka ;D!!!

 Czarna Dolina Gąsienicowa


 Kościelec - polskie K2



 Czarny Staw Gąsienicowy





 Grań Małego Kościelca

 Kościelec widziany z Karbu (tu zaczyna się szczytowanie ;))

  Grań Małego Kościelca

 Zielona Dolina Gąsienicowa

Ciuchowo: 
Koszulka z Filifionką-Mamą (rysunek Zosi) - made in Miś :)
Spodnie - Reserved Kids :D
Buty - Asolo 





 Uwielbiam to zdjęcie :)!!!

 Filifionka w akcji ;P



 Pod szczytem


 Na szczycie - Kościelec (2155 m n.p.m.)

 Janusz też dał radę :D!!!

 :D

 O czym myślisz Filifionko ;P???

 Czarny Staw Gąsienicowy


 Żywa, Cała i Zdrowa... Zrelaksowana ;D!!!


 Kasprowy Wierch i Giewont

 Kościelec widziany z Zielonej Doliny Gąsienicowej nie wygląda już tak przerażająco :D

 Zielona Dolina Gąsienicowa




Pogoda w górach zmienia się jak w kalejdoskopie. Ostatnie spojrzenie na Kościelec... w pierzynie chmur i... żwawym krokiem ruszyliśmy do Zakopanego, coby zdążyć przed deszczem

21 komentarzy:

  1. Wow what a beautiful place and beautiful pictures.

    http://edaowo-fashion.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojapitolę... Gdzieś Ty tam wylazła... Mnie się w głowie kręci od samych fot. Masz charakter, dziewczyno chojraku!✌💪👍

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia, a widoki takie zachwycające, ze aż dech zapierają :) Pięknie Justynko, pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod komentarzem Sivki S. Chciałam to samo napisać "gdzieś Ty tam wlazła!" Pięknie, ale strasznie. Ja nawet dla tych cudnych widoków nie weszłabym na tę górę. Podziwiam Twoją odwagę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pojechałoby się chętnie.
    Wyjazd jak się patrzy.
    Niezwykle piękne widoki.
    Wspaniale wyglądasz.
    Pozdrawiam serdecznie! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja parę dni temu wchodziłam na Zawrat a potem na Świnicę :) Kościelec oglądałam z trasy :)
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, jak pięknie! Zazdroszczę Taterek, nie byliśmy już strasznie dawno, a do tego widzę, że u Was wypad tylko we 2!

    OdpowiedzUsuń
  8. och jak ja CI tych Tatr zazdroszczę ...ja mam tak daleko .....

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie góry zdobywa się z wielką przyjemnością. Kościelec to moje marzenie, widziałam go wiele razy na różnych blogach i wiem, że kiedyś MUSZĘ tam wejść!

    Genialny strój w góry, koszulka MEGA! Ale powinnaś założyć bluzę męża, pasuje kolorem XD
    Gratuluję zdobytego szczytu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia dokumentująca Twoją bohaterskość ;)
    Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oh very amazing place~ Beautiful photos

    OdpowiedzUsuń
  12. Boże, co za widoki ! Nie lubię się wspinać, ale rozumiem wszystkich, którzy to robią. Być bliżej nieba, bosko :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko kochana!!! Podziw wielgachny za takie wspinaczki!!! A jakie widoki!!! Aż dech zapiera!!!

    Pomimo tego wszystkiego mój wzrok od razu przykuła ta postać na koszulce! Jacie!!! Ale super pomysł!
    Hihihi, chyba wyskrobię nieliczne z rysunków syna i na koszulki przełożę!
    Filifionka przecudowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzielna dziewczyna z Ciebie, jak patrzę na to Twoje wspinaczki to szacun wielki!!! Ja dotarłam do Czarnego Stawu i stamtąd podziwiałam uroki gór, piękne zdjęcia! Ach góry są i piękne i zatrważające, zawsze inne co uwielbiam! Super post warkoczykowa dziewczyno! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Great place and very nice pics!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam Cię że przełamałaś swe obawy i dotarłaś do celu, cudowne widoki-wręcz pocztówkowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale mi narobiłaś ochoty na górskie wspinaczki ! Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widoki cudne. Góry budzą respekt i szacunek.
    Byłam dawno temu. Wiem, jak to jest być na szczycie. Nogi drgają, ale uśmiech na twarzy.
    Bluzeczka świetna.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń