piątek, 6 czerwca 2014

Pani jest marynarzem??!

W głowie wciąż mi dźwięczy żałosny płacz dziecka. Mojego dziecka nękanego kolką!!! Ponoć w Chinach kolkę określa się mianem ,,100 dni płaczu". Jeśli tak, to jesteśmy na półmetku!!! Uffff... ,,Zaraz odwiozą mnie do Tworek" ;).
Powoli zaczyna dochodzić do mnie kojąca melodia świerszczy, grających za oknem. Ciepła, czerwcowa noc pachnie jaśminem. Hania posapuje rozkosznie w moich ramionach. Chwila wytchnienia :)!!!










Bluzka - New Yorker, spodnie, pasek - Camaieu, marynarka, kolczyki - prezent, okulary - Orsay, buty - CCC

28 komentarzy:

  1. oj Rudzielcu, uwielbiam wszystkie "laski w paski" jak to ostatnio zatytułowała Nasza Sivka.
    Piękna nadmorska z Ciebie Nimfa,. Świetnie wyglądasz w tych czerwonych galotach i te paski...Wow jaka piękna mama:)

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj ''ruda paskudo'' masz tak sliczna coreczke, przedosttnie zdjecie mnie oczarowalo, ale i Ty rowniez :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A juz bys chciała do Tworek, nie tak szybko:D
    Ale masz cudowną bluzkę z wodą pod szyją. I za sobą. Ale bym się nad taką wybrała. Gdzie te foty????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Jeszcze trochę chyba pociągnę ;)!!!
      Zdjęcia robiliśmy przed wyjazdem na wieś :) To Pogoria w Dąbrowie Górniczej :D.

      Usuń
    2. Kurde, tak myślałam! Nie do wiary, mam dosyć blisko a nigdy nie byłam! Czasu nie ma, buuu:((((

      Usuń
    3. Tak to już jest z tym czasem :) Ja mam nad Pogorię 4 km, a jestem tam raz na pół roku (albo i rzadziej).

      Usuń
  4. Taaaa myślisz że w takic przybytkach chcą przyjmować zdeterminowane mamy tylko dlatego ze nie śpią w nocy i najchętniej płaczą z powodu bezradności jak pomoc dziecku .... Nic z tych rzeczy ! Dodaj do tego lekka psychozę i myśli samobójcze . To może ....
    Fajnie wyglądasz , a jezioro groźnie wyglada ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Poza tym z Będzina wożą do Szopienic , albo do Zagórza ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, Ania! Ajlawiu :D

      Usuń
    2. W obecnej chwili najbliżej mam do Morawicy ;)

      Usuń
  6. Ahoj Pani Marynarzu! Piekne kolorki ciuchowe i to co w tle tez piekne...
    A kolki owszem, przezylismy... cierpliwosci zycze, bo z zasadzie chyba nie ma dobrego na to srodka;) Usciski dla Was wszystkich!
    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś Hania dała mi wolne :) Nadrabiam blogowe zaległości.
      Niestety muszę uzbroić się w cierpliwość. Stosuję lekkostrawną dietę, a mimo to Hania ma kolki. Koleżanka poradziła, abym zrezygnowała z wszelkich produktów pochodzących od krówki. To już chyba suchary przyjdzie mi wcinać na okrągło ;P

      Usuń
  7. Dzieci me kolek nie miały, ale dzieci moich koleżanek owszem, więc conieco kumam, jak się możesz teraz czuć...:( Ale nic nie moze przecież wiecznie trwać...:)
    A wyglądasz uroczo, piękne twe włosy:)
    Okolica super, też mieszkam niedaleko zalewu (rybnickiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosia nie miała kolek. W ogóle była bardzo pogodnym niemowlakiem. W pierwszym roku życia płakała może ze trzy razy (szczerze). Moja babcia to aż się martwiła, czemu to dziecko nie płacze :). Za to teraz Zosiula nadrabia :). Zwłaszcza jak coś jest nie po jej myśli (cala mamusia ;P).

      Usuń
  8. Fantastycznie! Granat, biel i czerwień- idealne połączenie. Spodnie są kapitalne :-) a całość świetnie się wpisuje w klimat :-) Współczuje kolek, biedna Hania i mama, mam nadzieję, że szybko miną. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie zestawy to ja uwielbiam! czerwień i paski :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie marynarskie połączenia. Świetny żakiet!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach te kolki, niech szybko miną :-) Rudzielcu wyglądasz mega , niektóre mamy mogłyby pozazdrościć! Figurka i klasa, pełen podziw !:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiejszy wieczór względnie spokojny!!! Po przemierzeniu z łkającą Hanką kilku km korytarzami dziadkowej chałupy, chyba udało mi się ją uśpić :) Ale nie zapeszajmy, noc jeszcze młoda!!!
      P.S. Z figurką to wiesz jak to jest. Ciuchy wiele skrywają, ale nie będę marudzić, bo znowu dostanę ochrzan ;)
      Dzięki Jenny :*

      Usuń
  12. Hej Zajebista Babeczko!!!:) A właściwie może powinnam się zwracać Zajebista Pani Marynarz albo i kapitan;)) Pięknie Ci w tych paskach i czerwonych portkach. I te chwile szczęścia uchwycone na zdjęciach, będziesz miała cudowną pamiątkę z tego bloga:) Tak pięknie się uśmiechacie. Ściskam Cię mocno mocno**

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze, gdy widzę granatowo-białe paski połaczone z czerwonymi dodatkami, od razu na myśl przychodiz mi styl marynarski, wakacje, plaża, szum fal... mmmm :) Widząc Twój wspaniały zestaw, już nie mogę doczekać się urlopu :) Wspaniale wyglądasz :) Niesamowite zdjęcia :) Miłego dzionka :)

    OdpowiedzUsuń