Trzeba być nie lada świrem, aby za cel rodzinnej wycieczki
obrać sobie... uschnięte drzewo!!! Musicie jednak przyznać, że dąb z Sułoszowej, stojący samotnie wśród szachownicy pól, robi imponujące wrażenie. Miejsce jest wprost magiczne!!! W tak zacny plener musiałam więc założyć wyjątkową sukienkę 😊. Dziś jestem Mokosz - słowiańską boginią ziemi, płodności i urodzaju 😉.
środa, 25 sierpnia 2021
Mokosz
czwartek, 19 sierpnia 2021
W mieście Kraka
Tegoroczne wakacje to niekończący się korowód wycieczek. Nosi mnie nadzwyczajnie, a entuzjazm towarzyszącej mi młodzieży, jeszcze bardziej nakręca do działania 😄!!! Nie są to żadne dalekie eskapady, ot krótkie wycieczki za miedzę... to tu, to tam. Do Krakowa pojechaliśmy ,,w interesach", nie było mowy o zwiedzaniu. Żal jednak być w mieście Kraka i nie pokazać dzieciom Wawelskiego Smoka 😁. Odwiedziłyśmy więc Wawel, pospacerowałyśmy nad Wisłą, skąd Zamek widać najładniej. Serce rwało się na Stare Miasto, ale trzeba było już wracać... przez Kamieniołom na Zakrzówku 😋!!!
P.S. Dziś wyjątkowy... 600 post Filifionki. Taki prezent na urodziny 😄!!! Ostatni raz z trójką z przodu!!! Kto by pomyślał 😎???
sobota, 14 sierpnia 2021
Stylizacje na jurajskie wakacje
Kolejny post 5 w 1... czyli przegląd wakacyjnych stylówek z jurajskich szlaków.
Znów postawiłam na wygodę... z babskim polotem jednak.
Bo przecież żadne tam skałki, czy błotniste ścieżki nie zniechęcą mnie do założenia sukienki 😄!!!
poniedziałek, 9 sierpnia 2021
Ojcowski Park Narodowy i Dolinki Krakowskie
Często tak jest, że to co mamy blisko pod nosem, omijamy... bo przecież zawsze można tam pojechać. W moim przypadku było tak z Ojcowskim Parkiem Narodowym i Dolinkami Krakowskimi. Już będąc na studiach chciałam wybrać się tam na dłuższy wypad, ale... ostatecznie i tak zawsze lądowaliśmy w górach. W czasach dzieciatych liznęliśmy po łebkach Ojcowa i Pieskowej Skały, jednak te wycieczki podsyciły tylko mój apetyt na Jurę. Dlatego też planując tegoroczne wakacje trio, nie mogłam wybrać innego kierunku.
Za bazę wypadową obrałam Czajowice, leżące idealnie między Ojcowem i Dolinkami Krakowskimi. Dzięki temu większość interesujących mnie miejsc miałyśmy na wyciągnięcie ręki. A było ich sporo. Odwiedziłyśmy m. in. Zamek w Pieskowej Skale, Ojców z jego licznymi atrakcjami, Dolinki Bolechowicką, Kobylańską, Będkowską i Kluczwody, Grotę Łokietka, Jaskinię Nietoperzową i Mamutową... Każdy dzień pełen był niezapomnianych wrażeń i cudownego obcowania z zachwycającymi jurajskimi krajobrazami. Zapraszam do fotorelacji...
Dzień 1 - Dolina Bolechowicka i Dolina Kobylańska


















































































































































