czwartek, 23 czerwca 2016

Szarobura sukienunia

Przez nasze wiosenne wojaże, mam straszne zaległości w publikowaniu postów. I tak, z końcem czerwca zamieszczam zdjęcia, które robiliśmy na początku maja!!! Stąd świeża jeszcze zieleń i mlecze towarzyszą mi w sesji i ożywiają nieco moją szaroburą sukienunię ;). Zdjęcia robiliśmy w Srebrnej Górze, na jednym z wiaduktów sowiogórskiej kolejki zębatej. Niezwykle urokliwe to miejsce, choć przejście po tym moście zawsze budzi we mnie lęk, czy aby nie runie razem ze mną (haha... zawsze stąpam po nim na palcach, jakbym miała przez to stać się lżejsza ;)).









Sukienka - sh, buty - Deichmann, bazaltowa biżuteria - pamiątka z Lanzarote, okulary - M1 Czeladź



niedziela, 19 czerwca 2016

Góry Bystrzyckie

Niestety nie udało nam się zdobyć Korony Gór Polski w Majówkę. Pozostały nam Góry Bystrzyckie i ich najwyższy szczyt Jagodna (977 m n.p.m.). Jednak ,,co się odwlecze, to nie uciecze", jak mawiają Rosjanie ;). Pojechaliśmy tam tydzień później, świętując przy okazji 5 rocznicę naszego ślubu :D!!! Na taką okoliczność nie mogłam się nie wystroić ;) (tym bardziej, że kochane nasze dzieciątka zostały w domu, pod opieką babci :D).  
Na Jagodną weszliśmy niebieskim szlakiem z Przełęczy Spalonej. Trasa jest banalnie prosta, prawie przez cały czas wiedzie drogą szutrową (żałuję więc, że nie założyłam szpilek, albo... japonek ;). W Górach Bystrzyckich nie było by w tym nic nadzwyczajnego, bo od kilku lat organizowany jest tutaj Jagodna Dżapan Race - bieg w japonkach na Jagodną :))!!!








 Bystrzyca Kłodzka

 Jagodna (977 m n.p.m.)







Ciuchowo: tunika - Orsay, legginsy - New Yorker, buty - Puma, naszyjnik - dzieło koleżanki z pracy, okulary - Rossmann

 Schronisko PTTK ,,Jagodna"

 A potem...

... pojechaliśmy tam, gdzie wszystko się zaczęło... Do Srebrnej Góry :)

wtorek, 14 czerwca 2016

Góry Stołowe / Góry Orlickie

W Górach Stołowych byliśmy już z Misiem kilka razy (w zamierzchłych czasach studenckich). W Karłowie świętowaliśmy huczne Sylwestry, podczas których jednym z głównych punktów programu był zawsze spacer na Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) - najwyższy szczyt tych gór :). Teraz, po wielu latach wróciliśmy, aby pokazać to piękne miejsce dziewczynkom. Trasa na Szczeliniec nie jest długa, jednak przez mnogość atrakcji jakie napotykamy, można tam spędzić nawet i kilka godzin. Choć nie brakuje tu drabinek, łańcuchów, schodków i piekielnie ciasnych szczelin (przez które trzeba się przecisnąć ;)), szczerze polecam to miejsce każdemu (nie taki diabeł straszny :))!!!  










Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.)


Wielbłąd

Małpolud





Piekiełko







Kwoka





Ciuchowo: koszula - prezent, spodnie - sh (DIY), kurtka - Grizzly, buty - Asolo


Tego dnia pojechaliśmy jeszcze w Góry Orlickie. Na najwyższy szczyt Orlicę (1084 m n.p.m.) weszliśmy zielonym szlakiem z parkingu na Sołtysiej Kopie. Bardzo przyjemną i niezbyt forsowną tą trasę, pokonaliśmy w niecałą godzinkę :).




Orlica (1084 m n.p.m.)