Kolejny dzień na Fuerteventurze wypełniony był po brzegi przepięknymi widokami. Najpierw udaliśmy się do wioski Ajuy (czyt. Ahuj 😉), leżącej po zachodniej stronie wyspy. Znajduje się tam niezwykła plaża pokryta czarnym piaskiem. Bajecznie piękna, ale też bardzo niebezpieczna, przez wysokie fale i silne prądy wsteczne... do czego nawiązuje jej mroczna nazwa: Playa de los Muertos, czyli Plaża Umarłych.
Hania stworzyła familię polskich kamyczków 😁
Filifionka w Ajuy
sukienka - sh | buty - H&M | okulary - Rossmann | kolczyki - prezent
W klifach widocznych z plaży powstało wiele jaskiń. Idąc szlakiem wiodącym po skalistym urwisku, można zejść do jednej z nich.
Widoczki po drodze są oszałamiające 😍!!!
Widoczki po drodze są oszałamiające 😍!!!
Cuevas de Ajuy
Drugim punktem wycieczki był wąwóz Barranco de las Penitas, leżący kilka km w głąb wyspy od Ajuy. Surowe skaliste zbocza, palmy i kaktusy... oraz żar lejący się z nieba, stworzyły tu klimat, który piekielnie przywodził mi na myśl scenerie rodem z Biblii (do pełni szczęścia brakowało mi tylko osiołka😉). Zamiast kłapołucha były wszędobylskie pręgowce berberyjskie, które towarzyszyły nam w wędrówce szlakiem, biegnącym w górę wąwozu.
Wszędobylskie pręgowce berberyjskie
Widok na drugą stronę wąwozu...
...biała linia na zboczu tej szpiczastej góry to droga... miałam wielką nadzieję, że nie będziemy nią jechać...
...ale jak głosi przysłowie... ,,Nadzieja matką głupich" 😜...
...biała linia na zboczu tej szpiczastej góry to droga... miałam wielką nadzieję, że nie będziemy nią jechać...
...ale jak głosi przysłowie... ,,Nadzieja matką głupich" 😜...
Zdecydowanie brakuje mi tu osiołka 😜
Tak więc... pojechaliśmy tą górską, bardzo krętą i stanowczo zbyt wąską drogą... bo wymyśliłam sobie jeszcze jeden punkt wycieczki 😅... przy okazji spojrzeliśmy na nasz wąwóz i okolicę z lotu ptaka.
Ostatnim punktem programu była Betancuria, czyli pierwsza stolica Fuerteventury. Miasto założono w XV wieku. Ukryte wśród gór, zapewniało ochronę przed atakami piratów. Dziś jest zieloną perełką Fuerteventury.






































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz