Mikoszewo to niewielka wioska nad Zatoką Gdańską, w pobliżu której Wisła uchodzi do Morza Bałtyckiego. Słynie z szerokich, piaszczystych plaż, na których można znaleźć piękne bursztyny i obserwować dziką naturę. Utworzono tu rezerwat przyrody ,,Mewia Łacha", będący ostoją wielu gatunków ptaków. Miejsce to upodobały sobie również foki, które często wylegują się na piaszczystym cyplu. W listopadzie nie miałam wielkich nadziei na zaobserwowanie ich w naturalnym środowisku, a jednak się udało. Foczka pokazał nam swoją szarą główkę w odmętach Wisły 😍. To był przepiękny spacer wśród dzikiej natury, wart trudów długiej podróży przez całą Polskę 😅. Zapraszam do fotorelacji...
Mewa Łacha
W poszukiwaniu bursztynów
Wisła
Foka w ujściu Wisły
Filifionka w Mikoszewie
płaszcz i torebka - H&M | sweter i spódnica - sh | buty - internety | beret - lokalny butik

























Uwielbiam takie puste plaże...😊
OdpowiedzUsuńI nie wiem dlaczego beret zawsze dodaje klasy!
Pięknie Ci w nim Justynka!
Świetna stylówka!
Uy que lindo. Estas muy guapa. Te deseo un buen fin de semana. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńJak tam pięknie. Nigdy jeszcze nie byłam zimą nad morzem, ale po Twoich zdjęciach widzę, że warto. Beret jest ok! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńChciałam tam dotrzeć teraz, ale tak zasypało, że nam się odechciało 🤓
OdpowiedzUsuńBeautiful photos and lovely outfit.
OdpowiedzUsuń