Nawet bardzo dawno temu... Minęło już prawie 15 lat 😅. To była ostatnia, zupełne beztroska wyprawa. Chwilę później byłam już w ciąży, która... zmieniła co nieco w moim życiu 😉.
W długi listopadowy weekend, wybraliśmy się z przyjaciółmi w Tatry. Bajeczna pogoda pozwoliła cieszyć oczy przepięknymi widokami. Weszliśmy wtedy na Ciemniak (2096 m n.p.m.) zielonym szlakiem przez Dolinę Tomanową. Natomiast drugiego dnia powędrowaliśmy przez Dolinę Roztoki do Doliny Pięciu Stawów, a stamtąd niebieskim szlakiem do Morskiego Oka. Ach... piękne to były chwile 😍... Zapraszam do foto...
W długi listopadowy weekend, wybraliśmy się z przyjaciółmi w Tatry. Bajeczna pogoda pozwoliła cieszyć oczy przepięknymi widokami. Weszliśmy wtedy na Ciemniak (2096 m n.p.m.) zielonym szlakiem przez Dolinę Tomanową. Natomiast drugiego dnia powędrowaliśmy przez Dolinę Roztoki do Doliny Pięciu Stawów, a stamtąd niebieskim szlakiem do Morskiego Oka. Ach... piękne to były chwile 😍... Zapraszam do foto...
Dolina Tomanowa
Ciemniak (2096 m n.p.m.)
Dzień 2 i Wielka Siklawa
Wielki Staw Polski
Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich
Już widać Morskie Oko - ostatni etap wycieczki
Morskie Oko
Filifionka 15 lat temu 😁






































Jak pięknie. Cieszę się, że wspomnienia pozostały w Was żywe, pomimo upływu tych 15 lat. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo szmat czasu, ale jeszcze dużo wycieczek przed wami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBella montaña. Te mando un beso
OdpowiedzUsuńJak pięknie ;)!
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Piękne wspomnienia. Nic nie przebije naszych polskich Tatr :) Mi kojarzą się one z podróżą poślubną, bo było to jedne miejsce, gdzie mogliśmy pojechać w trakcie pandemii.
OdpowiedzUsuń