wtorek, 19 lutego 2013

Granatowe piszczałki ;)

Spodnie tego kroju, mój dziadek zwykł nazywać piszczałkami :D Niech więc tak zostanie!!! Na ,,skórzaną" ramoneskę trochę jeszcze za zimno, założyłam więc pod nią ciepłą bluzę podkradzioną mężowi :D Do tego czapa i szalik pod kolor i... myk na spacerek z Zosią :D.






 Dżinsy - H&M, ramoneska - Top Secret, bluza, czapka, szalik - pożyczona, koszulka - Cache Cache, buty - Deichmann

2 komentarze:

  1. Trafiłam na blog zupełnie przypadkiem i zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń